A ja wczoraj obserwowałem kanie, które obsiadły wielkie pole koło Strzegomia, wzdłuż szosy JG-Wrocław. Wszystkie siedziały w bruzdach, rządkiem, w równych odległościach od siebie i od drogi, którą jechałem. Sztuk naliczyłem powyżej 10. Niestety, gdy zatrzymałem wehikuł, żeby cyknąć im fotkę, wszystkie, jak na komendę, odleciały. Wredne kanie...
Pozdrawiam ptasiarzy:)
PS: Pięknie krogulec wyszedł Don Enrico:)


Odpowiedz z cytatem