Robię to już od początku zimy: Naprawdę ptaki maja teraz ciężkie czasy. Ponieważ w ogrodzie zrobiło się tłoczno: przylatuję ok. 40 dzwońców, kilkanaście zięb, dwa grubodzioby i mnóstwo sikorek więc zmuszony byłem zrobić im drugą "stołówkę". Teraz jest straszny ruch...Szkoda, że coraz mniej jest mazurków i wróbli (jak się dwa pojawią to już święto!). Do dziś zjadły już cały 50 kg worek słonecznika! To ci żarłoki :D


Odpowiedz z cytatem