Niedziela pełna słońca zachęcała do spaceru plażą. Niestety, a należało się tego spodziewać, słońce wywabiło setki ludzi nad wodę. Liczyłem na kilka ciekawych gatunków ptaków do "złowienia". Ale poza jedną lodówką nic ciekawszego się nie pojawiło. Mewy głównie srebrzyste, czasem pospolita i oczywiście śmieszka. Kilka łabędzi i kormoranów. bliżej brzegu łyska i kilka par krzyżówek. Chyba samotny gągoł i stado czernicy. Może to i dobrze, bo z 3x zoomem i tak niewiele mogę zdziałać. Trzeba zacząć oszczędzać na coś bardziej odpowiedniego do fotografowania. Tymczasem kilka tych bardzo niedoskonałych fotek. Najpierw gołębie. Kiedyś b. rzadkie u nas, dziś dość pospolite zleciały na śniadanie obficie wysypane do karmnika. Po niedawnych mrozach na plaży pozostały tylko pojedyncze "lwy morskie" i przy molo malownicze pole lodowe oraz oblodzone kolumny słupów.
Pozdrawiam
Długi


Odpowiedz z cytatem