Bardzo lubie obserwowac ptaki.Wiele już rozrabia na drzewach pod moim oknem.Jak patrze na nie,to przypomina mi sie jak w rodzinnym domu zwasze żegnaliśmy te odlatujące i witali powracające.Najbardziej czekaliśmy na przylot bocianów,bo w naszej wiosce zawsze mieszkała jedna rodzina.W domu też mieliśmy bociana.Urodził się ze zdeformowanym skrzydłem i nie mógł latac.Zaprzyjażnił sie z naszym kaczorem i razem chodzili na spacery.Bocian miał na ime Bolek,a kaczor Lolek.Bolek nauczył sie nawet zartowac.Lubił łapac dziobem za palce u nóg i klekotał smiesznie gdy piszczałyśmy.Najbardziej lubiłam,gdy przeczesywał mi dziobem włosy:)))Do dzisiaj bardzo lubie obserwowac bociany.
Jak byłam na Suwalszczyznie,to dowiedzialam sie,ze mamy tam Bociani Szlak i czesciowo przejechalismy go na rowerze.


Odpowiedz z cytatem