Odnoszę wrażenie, że się znamy i to dość dobrze. Wiem, że masz inne doświadczenia.
Nie spotkałam się z taką ignorancją wśród młodzieży. Pracuję na innych zasadach. Każda grupa wcześniej dostała program imprezy. Program bardzo zróżnicowany, gdzie jest czas i na góry i na bierny odpoczynek i na zabawę i na edukację. Oni nie mogą narzekać z prostej przyczyny. Wczesniej oferta została stworzona specjalnie pod ich potrzeby, uwzględniłam ich oczekiwania. Nieprawda, często spędzam kilka dni jako perzewodnik. Dzieki temu mam z nimi kontakt tez w czasie nazwijmy to wolnym.
Rzeczywiście problemem jest niefrasobliwość nauczycieli. Po prostu włanczam ich do prowadzenia. Nie mam łatwego charakteru i potrafię wymusić współpracę. Problemem jest także zachowanie przewodników. Zwróć proszę uwagę na jedno. Bardzo łatwo wg mnie poznać klasę przewodnika. Powrót z gór. Kiepski przewodnik idzie odosobniony przodem, dobry otoczony ludźmi.
Jacusiu, cieszę się że ustosunkowałeś się do mojego postu. To swiadczy, że poruszyłam ważny dla przewodników temat. Rozmawiałam z kilkoma kolegami, dostałam tez odpowiedzi e meilem. Masz stuprocentową rację. Muszą byc miejsca przeznaczone dla turystów chcących odpocząć w spokoju. Nigdy oprócz schroniska Kija nie przebywałam w kego rodzaju obiekcie. Wolę troszeczkę komfortu.
Bardzo mi zależy na tym, żeby każdy, każdy kto chce przyjechać do nas dostał maksimum pomocy. Jeżeli chcą mieszkać w schronisku to zrobie wszystko aby ich życzenia spełnić. Nawet, gdy to się sprowadza do zaproszenia, aby u nas czuli sie dobrze. Gościnność przede wszystkim.
Jesze jeden problem ekonomia. schroniska muszą zarobić. Wycieczka zostawia więcej pieniędzy niż indywidualny turysta.
Gorąco pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem
Zakładki