Cześć,
Masz rację! To w zasadzie pomysł dla ludzi, którzy "bytują" w Bieszczadach i bliska jest im sprawa "krzewienia kultury", zależy im na tym i chcą coś dla tejże kultury zrobić. Zdaję sobie sprawę, że jest to niełatwe, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy to ciężko znaleźć kogoś, komu chce się chcieć. Ale są przecież nauczyciele (nawet z tak "niskich pobudek" jak tzw. awans zawodowy), którzy mogą i powinni chcieć... Niemało też ludzi o artystycznych duszach, którym tez (chyba?) chce się chcieć. A ruszywszy jeden kamyczek, moze udałoby sie ruszyć i machinę urzędniczą... Mam nadzieję, że niedługo zamieszkam w Bieszczadach (nawet okresowo), to musimy być w kontakcie i może ruszymy ten jeden malutki kamyczek...
Pozdrowaśki
WojtekR


Odpowiedz z cytatem