Informacja prasowa w sprawie góry Jasło
Góra Jasło na muszce gminy Cisna
Informacja prasowa w sprawie góry Jasło
Góra Jasło na muszce gminy Cisna
Znalezione:
"
Finansowanie ochrony przyrody najczęściej odbywa się za pośrednictwem różnorakich organizacji społecznych, środowisk naukowych, a czasem władz gminnych czy powiatowych. Z takich środków powstają ścieżki przyrodnicze, z ułatwieniami dla turystów. Czasem te ułatwienia ingerują w przyrodę, ale w końcu najważniejsza jest edukacja mieszczuchów. Edukacja jest też mile widziana w postaci kolorowych tablic z wyjaśnieniami, co szanowny turysta znajdzie w rezerwacie, albo z opisami drzew, z konieczną informacją, że z danego gatunku można wytworzyć np. krzesło czy beczkę. No i najważniejsze – publikacje! Fundusze uwielbiają je finansować, choć kolorowe broszurki i książeczki, obowiązkowo na kredowym papierze, lądują najczęściej w koszu kilka minut po otrzymaniu takiej przez edukowanego turystę.
W tym samym czasie miejsca cenne z punktu widzenia przyrody i turystów są rozdeptywane, rozjeżdżane i na inne sposoby użytkowane. Przyrodzie najczęściej przynosi to straty i to potężne. Dobrym przykładem mogą tu być Tatry i inwestycje narciarskie, których domaga się lokalny (i ponadlokalny) biznes, często przy wsparciu miejscowej ludności.
Inne miejsca cenne przyrodniczo, zapomniane przez turystów, są bezlitośnie eksploatowane bez niczyjej wiedzy i właściwie bez większych protestów. Takim przykładem może być projektowany Turnicki Park Narodowy, tracący z roku na rok swe walory wskutek wysiłków miejscowych leśników. Ale potężne wycinki mają miejsce nie tylko na terenach pozbawionych ochrony."
Źródło: http://obywatel.salon24.pl/105049.html
http://pracownia.org.pl/gora-jaslo-k...y-zawrot-glowy
http://www.pracownia.org.pl/prac/ind...14&id=40&str=7
http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html
http://www.refa.franciszkanie.pl/
http://www.obywatel.org.pl/index.php...ge&pageid=1296
http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/..._park_narodowy
http://www.ptakipodkarpacia.com/
Zefir ten jeden z tysięcy blogerów Ameryki nie odkrył
A cytat z jego bloga ma czemuś służyć, coś udowadniać?
Pozdrawiam![]()
Odkrywać i udowadniać.
1. Że szkoda kasy na denne folderki...(często z kupą błędów i językiem wzorowanym na instrukcji używania WC, niżej, w załączniku)
2. Że fundusze przeznaczone na ochronę...przeznaczane są często na coś innego, najczęściej bezproduktywnego (patrz pkt 1)
http://pracownia.org.pl/gora-jaslo-k...y-zawrot-glowy
http://www.pracownia.org.pl/prac/ind...14&id=40&str=7
http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html
http://www.refa.franciszkanie.pl/
http://www.obywatel.org.pl/index.php...ge&pageid=1296
http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/..._park_narodowy
http://www.ptakipodkarpacia.com/
"Na zagrożenia dla środowiska naturalnego związane z planowanymi wyciągami zwraca też uwagę międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF. Tylko na Ukrainie, w paśmie Karpat, ma w najbliższych latach powstać 66 wyciągów i 100 tys. miejsc noclegowych. Kilkadziesiąt ośrodków narciarskich przybędzie także w Słowacji, a ponad sto w Rumunii.
- Większość ośrodków narciarskich w Polsce, Słowacji i na Ukrainie ma być zlokalizowana poniżej wysokości 1500 m n.p.m., a na takim poziomie śniegu do zjeżdżania na nartach jest mało albo nie ma go wcale - wyjaśnia Paweł Średziński z WWF Polska. - Każda inwestycja pociągnie za sobą degradację przyrody spowodowaną przekształceniem terenu czy też wycinką lasów. Nie wszyscy też pamiętają, że Karpaty stanowią ostoje dla rzadkich i chronionych gatunków zwierząt.
Średziński dodaje, że w Polsce budowa kolejnych wyciągów zaczyna tracić rację bytu: - Mamy coraz więcej bezśnieżnych zim, a gór nadających się do uprawiania narciarstwa jest niewiele."
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...CZADY/76120690
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/482725627
Pomimo ferii w Bieszczadach turystów jest jak na lekarstwo
Krzysztof Potaczała, Współpraca: Dorota Mękarska
Gestorzy bazy wypoczynkowej narzekają, że od trzech lat nie było tak kiepsko z gośćmi. Przyczyna? W Bieszczadach zimy coraz słabsze, a turyści wolą Zakopane lub Krynicę.
Jeszcze niedawno zimowe ferie kojarzyły się wyłącznie z zabawami na śniegu. A dziś pogoda jak w kratkę - raz deszcz, raz śnieg i znowu deszcz...
(Fot. Tadeusz Poźniak)
O jeden, ewentualnie dwa terminy ferii zimowych, zamiast czterech, zabiegają lescy radni powiatowi. Propozycję złożyli premierowi i minister edukacji. Ich zdaniem, Bieszczady w ferie świecą pustakami, bo turyści wolą Tatry i Zakopane, które przez ponad dwa miesiące ferii są w stanie pomieścić wszystkich chętnych.
- Tak to sobie to lobby tatrzańsko - beskidzkie wymyśliło, że jak ferie będą rozbite, to większość będzie jeździć do nich - Wiesław Matuszewski, przewodniczący Rady Powiatu Leskiego.
Antyreklama
Inne powody pustek w naszych górach? Marcin Budzyk, szef Bieszczadzkiego Centrum Informacji i Promocji w Ustrzykach Dolnych: - W TVP puścili obrazki z Bieszczadów, ale zamiast śniegu widziałem gołą ziemię.
Okazało się, że program nagrano w czasie największej odwilży, a wyemitowano tydzień później. Budzyk pyta: - Czy ktoś, kto obejrzał tę relację, zdecydował się przyjechać do nas na narty? Nie!
Tłumów nie widać
Deszcze zmyły śnieg z tras narciarskich akurat w pierwszej turze ferii. Od kilku dni w górach znowu zima, ponownie ruszyła część wyciągów, ale tłumów nie ma.
- Ruch jest o 30 proc. mniejszy niż w ub. roku, choć wtedy była gorsza zima - mówi Bogusław Pleskacz, właściciel biura podróży Eko-Karpaty w Ustrzykach Dolnych. - Ludzie zaczynają odczuwać kryzys finansowy. Nawet ci bogatsi liczą się z groszem i rezygnują z wypoczynku.
Pleskacz przygotował na ferie bogatą ofertę rozrywkową: zabawy na śniegu, rozgrywki sportowe, wycieczki do Lwowa, Sambora czy Miszkolca.
- Zainteresowanie jest małe, bo i turystów mało - stwierdza.
Najgorszy od 3 lat
- Ten sezon jest najgorszy od trzech lat - uważa Małgorzata Gądek, prowadząca Siedlisko "Carpathia” w Mucznem. - Od początku zimy, wyłączając sylwestra i Nowy Rok, mieliśmy komplet gości tylko w dwa weekendy.
Więc co się dzieje? - W Bieszczadach zimy coraz słabsze, śnieg raz jest, raz go nie ma - mówi pani Małgorzata.
Jestem ekologiem i jestem za ochroną przyrody ale zauważam że wwf jest coraz mniej obiektywny.Pisanie że w Polskich góach nie ma warunków do uprawiania narciarstwa jest po prostu idiotyczne.Kolejnym wymysłem jest to że w Polsce nie ma gór do urawiania narciarstwa.Litości tego nawet nie będę komentował.W Polsce góry zajmują powierzchnie 6%, oczywiście nie są to Alpy ale nie jest aż tak źle.Jeżeli np. ktoś preferuje jazdę freeride to Bieszczady się do tego świetnie nadają.
Uściślając, to polskie góry nie nadają się do uprawiania narciarstwa przywyciagowego, natomiast znakomicie nadają się do turystyki narciarskiej i w tym kierunku powinna iść promocja, a nie w stronę budowania kolejnych słupów i rozciągania lin. I stawiania armatek za ciężkie pieniądze. .
Są i takie opinie:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos..._szampana.html
"Radny Listowski pisze na swoim blogu m.in. o zbyt wąskich trasach narciarskich w polskich górach. Obarcza za to winą ekologów. - Jest to "zasługa" chorych przepisów "ochrony środowiska" i perfidnie wykorzystujących je "działaczy ekologicznych". Już prawie udało im się wmówić społeczeństwu, że drzewa są ważniejsze od ludzi - pisze.
Kilka dni temu w ośrodku narciarskim Pilsko zginął 20-letni narciarz. Mężczyzna wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Mimo błyskawicznej akcji nie udało się go uratować. - Drzewa zabijają w górach ! "Gaje" i inne "wszystkie istoty" mogą dzisiaj odkorkowywać szampana i świętować kolejne zwycięstwo swojej paskudnej ideologii. (...) Kiedy społeczeństwo zrozumie, że Ci "zieloni" to nie są wcale nieszkodliwi wariaci. To niebezpieczni szkodnicy ! Ich działania generują tworzenie idiotycznych przepisów, które uderzają we wszystkich - powodują utrudnienia w funkcjonowaniu gospodarki, a nawet śmiertelne wypadki - tak radny na swoim blogu komentuje to wydarzenie.
Internauci są oburzeni. - No, to Pan pojechał. Każe Pan otwierać szampana w Klubie Gaja i w Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot z tej okazji, że się zabił człowiek? Pan jest przy zdrowych zmysłach? Gdyby nie to, że zaczyna Pan funkcjonować jako Jola Rutowicz bielskiej Rady Miasta, to by się pewnie Panu przegrany proces uszykował z tej notki. Polemizować z tak debilną tezą oczywiście nie warto - pisze w komentarzach na blogu Listowskiego jeden z internautów.
Co na to ekolodzy? - Nie będziemy się zniżać do poziomu tego pana. To przykre, że ktoś wykorzystuje śmierć człowieka do takiego celu - mówi Jacek Bożek, prezes Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja".
Kilka miesięcy temu w czasie sesji bielskiej rady Listowski nazwał Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne "Klub Gaja" klubem geja. Przypomnijmy: poszło o pomysł zagospodarowania stoków Szyndzielni. Mają tam powstać m.in. nowe, sztucznie naśnieżane trasy, zostanie odbudowany wyciąg na Saharze.
Pomysł nie wszystkim się podoba. W dodatku może okazać się niemożliwy do zrealizowania. Ekolodzy ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja" od dawna przestrzegają urzędników, że obszar Szyndzielni znajduje się w chronionej strefie Natura 2000. Magistrat najpierw twierdził, że to nieprawda. Urzędnicy pokazywali pismo Ministerstwa Środowiska z 2006 roku informujące, że chroniony obszar na Szyndzielni został skorygowany.
Jednak kilka miesięcy temu prezydent Jacek Krywult przyznał, że z kolejnego pisma z ministerstwa wynika, że Szyndzielnia należy jednak do Natury 2000. I pojawił się problem, bo Unia miała dać na wspomniane inwestycje ponad 40 mln euro.
Sprawa zagospodarowania Szyndzielni poruszana była na sesji bielskiej rady miejskiej. Nie obyło się bez dyskusji o roli Klubu Gaja w tej sprawie. - Może należy zrobić konferencję prasową i powiedzieć jasno, że istnieje w Bielsku klub geja, być może się przejęzyczyłem, który jest na tyle mocny, że storpedował naszą inwestycję, i przez którego może stracimy 42 mln euro dotacji? - zastanawiał się wtedy radny Listowski"
Jak to skomentować. Chyba szkoda komentować.
Po powyższej wypowiedzi "radnego" widać, że zdolnościami intelektualnymi to on świata nie zwojuje.
Widac,że to "lokalny macho", wybiorą go znowu bo dał w kosc "łekologom". Przecie to przez drzewo narciarz się zabił. Śmierć drzewom, smierć naturze, śmierć "łekologom"
A teraz pytanie...
Kto to jest "dobry ekolog"?
„Co zatem znaczy być dobrym ekologiem?” . „Wystarczy nie patrzeć biznesmenom na ręce, nie przeszkadzać we wdrażaniu inwestycji, domagając się poszanowania przyrody. Dobry ekolog zajmuje się sprzątaniem śmieci z dzikich wysypisk czy miejskich parków, sprawdza, czy ktoś nie pali w piecu plastikiem, uczy dzieci sadzić drzewa. […] Dobry ekolog, mówiąc krótko, podejmuje działania, które nie wadzą nikomu”.
Za PNWI.
Ostatnio edytowane przez Zefir ; 06-02-2009 o 13:36
http://pracownia.org.pl/gora-jaslo-k...y-zawrot-glowy
http://www.pracownia.org.pl/prac/ind...14&id=40&str=7
http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html
http://www.refa.franciszkanie.pl/
http://www.obywatel.org.pl/index.php...ge&pageid=1296
http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/..._park_narodowy
http://www.ptakipodkarpacia.com/
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)