Dziwię się wymienionym "atrakcjom" ustrzyckim. Ktoś kto przyjeżdża na narty oczekuje przedewszystkim tego żeby po zejściu ze stoku otwarte były lokale z dyskotekami z prawdziwego zdarzenia , z dancingami, żeby można było zjeść cos regionalnego poza plackiem i pizzą "bieszczadzką". Sanktuarium maryjne?hmm raczej sprawni narcierze nie skorzystają inny target. Pozatym musi byc czysto i śnieg odgarnięty i sprzątnięty a nie tylko zepchnięty na pobocze. Co do odkrytego basenu to teren po nim ma być sprzedany na Biedronkę lub innego owada, więc niedługo atrakcją Ustrzyk będzie multum sklepów wielkopowierzchniowych ,które można podziwiać z Laworty z której żyją wszyscy duzi i mali.