Przeraża mnie ten debilizm inwestycyjny. To jakaś choroba bieszczadzka! Wyciągi na każdej górce. Czy nie należałoby najpierw policzyć ile osób jest w stanie na raz przyjąć Cisna i Wetlina +okolice bez szkody dla Bieszczadów (w tym i tych co tak bezkrytycznie podchodzą do tych inwestycji) Czy ktoś pomyślał o tym ,że niedługo zalew soliński będzie przypominał deltę Mekongu? I jedyną rybą zdolną przeżyć będzie panga.
Moim zdaniem cały ten ferment wokół Jasła nic nie znaczy bo trwa już od lat 70-tych(pierwsze analizy) i wyciągu nie będzie. Ja sam oceniam korzyści do szkód w proporcjach 30-70 licząc w perspektywie 15 lat. Trzeba dodać ,że do roku 2020 wszystkie gospodarstwa domowe muszą być podłączone do oczyszczalni ścieków tak więc już na wstępie należy myśleć o wieelllkiiiejjj oczyszczalni ścieków najlepiej koło domu ......