Witaj
No właśnie zdecydowana większość z nas jedzie tam, aby nie klepać.
Mówisz-masz. Zamiast tego wsiowego proponuję wyciąg na Połoninę Wetlińską. Pod schronisko. Baza jest, się ją rozbuduje. Będziesz miał bliżej
A tak poważnie - Derty trochę przegiął - jeżeli będzie porządne opracowanie wpływu na środowisko ze wszystkimi wymogami, i zatwierdzi to kumaty specjalista, a nie pierdoła za kasę - to sięęę zacznie jazda.
Derty - ustawy ani rozporządzenia nie da się tak prosto zmienić. Poza tym to obszar Natura 2000.
Popieram Vipera - będę miał przynajmniej namiastkę satyfakcji, że nie tylko w miastach można wszystko spierd...
Kasa misiu, kasa
P.s.
A Wetlina już się oczyściła z kup turystów, czy nadal capi jak z kibla studenckiego drążkowego?
Pozdrawiam
Nie, nie oczyściła się. Przecież kupa to naturalny efekt trawienia. Skoro naturalne, to i w parze z przyrodą. Co za tym idzie planujemy się w tym wszyscy wytarzać. Będziemy wtedy bliżej matki ziemi.
Ale o tym jeszcze sobie dyskutujemy, boimy się, że przyrodnicy mogą stanąć po stronie much, a tym przecież odebralibyśmy chleb od ust.
Masz pojęcie jak mogłoby to wpłynąć na ekosystem Bieszczad?
Pozdrawiam.
Ps. Gdzie to tak śmierdziało? Nie zauważyłem nic a właściweie nie wyczułem. Podejdę, sprawdzę i Ci odpowiem wtedy.
Ostatnio edytowane przez Viperaberus ; 15-12-2009 o 19:06
Sława Starym Bogom...
http://pitupitu.tivi.pl/ogladaj_5788...logiczni_.html
a propos kupy
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Trochę tak, a trochę nie... Ustawy nie można zmienić lecz rozporządzenia wojewody w zakresie parków krajobrazowych zmienia nie kto inny tylko sejmik wojewódzki. Takie selawi... A więc jeden bastion obrońców Jasła padnie w chwilę. Później znana posłanka nakręci histerię wokół sprawy w Sejmie i też nagle sie cuś odmieni. Pisanie ustaw pod zamówienie całkiem małych grup interesu to już norma w tym du...kratycznym kraju. Co do N2K - sejmik podkarpacki jest za nartostradami. A od marszałka to już blisko do ministra. A Ministerstwo Środowiska to znany przyjaciel ochrony przyrody. Więc...jestem daleki od optymizmu. I wiem dobrze, co mówię. N2K, rezerwaty itd... tak łatwo jest przetrzeć tymi hasłami każdą część ciała, że aż strach. Przypomnę losy Góry Św. Anny. No, może gdy komisja europejska zagrozi karami finansowymi, to się ktoś opamięta, jak nad słynną Rospudą. Lecz na razie jest ofensywa władz gminy. Michale - znasz obiektywne i rzetelnie sporządzone opinie kupowanych ekspertów? To jedna z wielkich dziur systemu OP w kraju. Jeden z 76 zarzutów PROP pod adresem tego systemu.
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Jest taki lepik ,który nazywa się Konwencja o Dostępie do Informacji, Udziale Społeczeństwa w Podejmowaniu Decyzji oraz Dostępie do Sprawiedliwości w Sprawach Dotyczących Środowiska, podpisana 25 czerwca 1998 r w Aarhus w Polsce obowiązuje od 2001 r.
Konwencja ta jest rekomendowana przez dział prawa europejskiego przy NSA do bezpośredniego stosowania a w myśl Konstytucji RP ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, często podkreśla się ,że "nie jest to bowiem „zwykła” konwencja z dziedziny ochrony środowiska. Mniej dotyczy ona samej ochrony środowiska, bardziej natomiast prawa człowieka do czystego środowiska " Mnie osobiście udało się uchylić decyzję środowiskową na podstawie tej konwencji.
Tak więc argumenty mają obie strony od nich zależy czy je wykorzystają czy tylko będą pokrzykiwać.
Mikołaj ,ja to myslę ,że ten wyciąg "pojawia" się jak jakoweś wybory się zbliżają.
A prywatnie to Wam nawet kibicuję, bo jak tam będzie wyciąg to w Czarnej będzie uzdrowisko. Uzdrowisko to wiadomo deptak i te rzeczy, ja to już stary się robię ale młodzi przynajmniej może nie będą wyjeżdżać;-)
Poważnie, to trzeba zapytać znawców tematu jak dalece są zaawansowane prace przy wyciągu. To może wszystkim -oponentom i zwolennikom- dać odpowiedź na nurtujące ich pytania.
Viperaberus-napiszę jako turysta częściowo plecakowy-tzn taki lubiący iść w góry,a jednocześnie lubiący spać w czystym pokoju,kąpać się pod gorącym prysznicem itp.obecnie co pobyt w Cisnej zostawiam tam określoną(myślę że całkiem sporą ilość kasy)-jeśli Cisna dalej będzie nastawiała się na klienta zapatrzonego tylko i wyłącznie w wyciąg,jeżdżacego niby dżipem za 100 i więcej tyś to d€żo straci.Powód jest prosty-coraz więcej ludzi nie chce jechać do kurortu tylko szukają trochę ciszy,kontaktu z przyrodą itp.Wierzę że mieszkańcy czekają na wyciąg licząc na dodatkowe dochody z pracy przy nim i turystów,niestety trend jest teraz inny a przy dalszych zmianach klimatu za 10 lat Bieszczady będą za niskie i za ciepłe na narty.Myślę że jeśli mieszkasz w Wetlinie jak sam to określasz sam to zauważyłeś.Na zakończenie-jeśli Cisna zmieni się jednak w 2 Zakopane lub Wisłe to nie dość że samtam nie przyjadę to jeszcze znajomym będę to odradzał-pozdrawiam
Myśle sobie tak: będę miał naprawdę wspaniały stok, niedaleko domu, będzie gdzie sobie poużywać!
Należy sobie zadać pytanie, czy warto przeorać tą całkiem fajną górę dla kilku takich jak "ja"? No chyba nie koniecznie. A może warto dla tych, którzy obecnie zsuwają się po bieszczadzkich stokach? No, chyba tym bardziej, nie! Jeżeli na najbardziej oblegane wyciągi w naszym rejonie, przyjeżdża (w/g moich obserwacji) ok 5% ludzi na prawdę umiejących jeździć to chyba góra. Pozostały procent, to użytkownicy carvingów, którzy obsuwają się stylem rozpaczliwym z każdej górki. Próbowałem jeździć na tego typu nartach i wiem ile siły kosztuje jazda na nich i zostawiam je większym zapaleńcom od siebie. Wybieram styl tradycyjny, bo kocham jazdę na jednej narcie trzymając nogi jak najbliżej umiem. Nie ma więc sensu budować chyba zjazdu dla 5-10 osób dziennie na tak fajnej górze!
bieszczadzkagaleria:
www.rudak-galeria.pl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)