http://www.dziennik.pl/zielony-dzien...aniem_fok.html
No i czyje życie ważniejsze, dorsza czy foki bestialsko mordowanej na żywca. Ekolodzy wolą dorsze. Wybrali. Dorszu - śmierć a foku - życie. Bogi żywe.
http://www.dziennik.pl/zielony-dzien...aniem_fok.html
No i czyje życie ważniejsze, dorsza czy foki bestialsko mordowanej na żywca. Ekolodzy wolą dorsze. Wybrali. Dorszu - śmierć a foku - życie. Bogi żywe.
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Ot, ja jedynie z dygresją w temacie narciarsko-morskim...foki bardzo ułatwiają wydostanie się na szczyt dyskutowanego tu Jasła.
Działają doskonale w warunkach braku jakiejkolwiek infrastruktury przyczyniając się zwykle do znacznej poprawy kondycji i zdrowia fizycznego oraz psychicznego szczęśliwca skazanego na brak wyciągu.
A dorsza szkoda...
pozdrawiam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)