Cytat Zamieszczone przez Astra:)
STOP nowym inwestycjom, takim jak wyciagi na Jaslo.
Jestem za, a nawet przeciw
Rozwój bazy narciarskiej w Ustrzykach Górnych? Przecież to inna gmina.
Wspólpraca prywatnych biur turystycznych - jakie rozporządzenie, jakiego szczebla władzy może to nakazać?
Nikt nie nasadza hoteli. Ktoś ma pomysł na biznes i ryzykuje własne lub pożyczone pieniądze w nadziei, że się mu powiedzie.
Chaos w budownictwie?
A jest uchwalony miejscowy plan zagospodarowania? Jest przestrzegane prawo budowlane? Trzeba przejść się do gminy i zapytać, poczytać dokumenty. W strategii rozwoju gminy jest przewidziane przejście graniczne do Słowacji, remont drogi, budowa wyciągów (nie koniecznie na Jasło). Strategię uchwalono na 15 lat chyba w 1998roku. Jak są uchwalane plany zagospodarowania to nikogo to nie interesuje. A jak jest wydane pozwolenie na budowę zgodnie z planem, to protesty. O trzy lata spóźnione.
Świadomość prawna, ekologiczna, estetyczna mieszkańców gmin bieszczadzkich jest dość niska (nie tylko bieszczadzkich).
Wiem jakie szkody w środowisku powoduje wycięcie nartostrady. Ale nie widzę prawnych środków na zablokowanie takiej inwestycji, jeżeli jest zgodna z prawem, jeżeli mieszkańcy gminy tak chcą, jeżeli dyrekcji i radzie Parku to nie przeszkadza. I garstka ludzi, których to boli musi się organizować w pozarządowe organizacje non profit i myśleć i działać. Jest szansa, że coś wywalczą. Ale nie przywiązując się łańcuchami do dtrzewa, ale rzeczową argumentacją (najtrudniejsze - trzeba mieć argumenty) i poświęcić swój cenny "domowy" czas na pracę za friko.
No ale to trzeba łazić na sesje, oglądać wyłożone plany zagospodarowania, a nie jak już mleko rozlane to AAAA.
Czy ktoś z miejscowych wie, czy na ten teren jest opracowany szczegółowy plan zagospodarowania, co tam jest napisane itd?
Jeżeli zapisy są inne niż projektowana inwestycja, to plan będzie musiał być zmieniony. I wtedy jest czas na oprotestowanie. Ale pewno wielu miejscowym nie tylko to jest obojętne, lecz wręcz na rękę. Szansa na zarobek, wzrost cen działek itp itd.
Cóż, nasze forum jest trochę "rozproszone" i trudno jest się zorganizować wokół jakiejś sprawy. Ot sobie pogadamy. Może wzorem Transparency International słać listy protestacyjne z całego świata (jest paru forumowiczów z dalekich stron).
Długi