Popieram twoje zdanie Lucyno jak najbardziej,ale jak mozna wybrnac z tak patowej sytuacji,jaka jest brak pracy i perspektyw na jej znalezienie.Mysle ze wielka szansa bylby regionailzm stworznie odpowiedniego klimatu,który bylby charakterystyczny tylko dla bieszczad poczawszy od domów budowanych w odpowiednim stylu skonczywszy na kuchni która tez moglaby stac sie czescia atrakcji naszego regionu.Duza szansa to wykorzystanie "magii" biesów,od których niema chyba piekniejszego miejsca na naszej ziemi.Ostatnim pomysletroche gorszym bo juz ingerujacym w nasze srodowisko byloby stworzenie tras do narciarstwa biegowego,mam na mysli profesjonalne trasy z odpowiednim zapleczem logistycznym i noclegowym,to jest jakis kompromis,bo zawsze trzeba cos zniszczyc, powycinac itd.,ale nasza wspomniana juz góra zostalaby nienaruszona.Ocaleje tez las i nie zeszpeca ja metalowymi slupami.Jak masz jakis ciekawy pomysl to sie nim podziel,chociaz nie wiem,czy te nasze dewagacje maja jakis sens napewno nie bedziemy mieli wplywu na to co tam zostanie wybudowane,a szkoda.Serdecznie pozdrawiam