
Zamieszczone przez
done73
Jestem nowy na tym forum, ale z zainteresowaniem przeczytałem cały ten wątek. Jestem przeciw wyciagowi. Jestem narciarzem od 10 lat, byłem w prawie wszytskich ośrodkach narciarskch w Polsce i w kilku na Słowacji. W zeszłym roku pojechałem do Austrii. Od tej pory NIGDY więcej nie mam zamiaru tłuc się w polske górki aby pozjeżdżać. To jest dobre np. na weekend. Jak kogoś stać na narty to stać i na resztę. Na Jaworzynie kilka kilometrów tras, na Chopoku ok. 20 km. W Austrii w wielu miejscach długość tras sięga 200 km. Każdego dnia można jeździć gdzie indziej. Nawet te mniej znane miejscowości (gdzie zresztą taniej i prawie nie ma ludzi) są o niebo lepszse niż jakikolwiek znany mi ośrodek w Polsce. O śniegu, infrastrukturze i jakości - lepiej nie porównywać. Jak mam się tłuc 8-9 godzin w Bieszczady (650 km), to wolę kilka godzin dłużej i jestem w Austrii. Cena wynajmu kwatery w zeszłym roku w Kappl 15 EUR / os. Więcej nie trzeba dodawać.