Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Franczak Zobacz posta
Dziwię się wymienionym "atrakcjom" ustrzyckim. Ktoś kto przyjeżdża na narty oczekuje przedewszystkim tego żeby po zejściu ze stoku otwarte były lokale z dyskotekami z prawdziwego zdarzenia , z dancingami, żeby można było zjeść cos regionalnego poza plackiem i pizzą "bieszczadzką". Sanktuarium maryjne?hmm raczej sprawni narcierze nie skorzystają inny target. Pozatym musi byc czysto i śnieg odgarnięty i sprzątnięty a nie tylko zepchnięty na pobocze. Co do odkrytego basenu to teren po nim ma być sprzedany na Biedronkę lub innego owada, więc niedługo atrakcją Ustrzyk będzie multum sklepów wielkopowierzchniowych ,które można podziwiać z Laworty z której żyją wszyscy duzi i mali.
Oczywiście, wszystko można potepić. I być może jest wiele powodów aby to robić. Z tego co wiem jest projekt aby pieniądze za sprzedaż Trójcy przeznaczyć na basen otwarty. Nie wiem w którym miejscu ma być ulokowany. Co do atrakcji. No cóż Twoja wypowiedź przypomina mi słowa pewnej eks recepcjonistyki z Ustrzyk Dolnych. Na pytanie kilenta co można zwiedzić w Bieszczadach odpowiedziała: po co tu przyjeżdżać, przeciez tu nic nie ma.
Co do odśnieżania. Wczoraj było fatalnie wszędzie. W Lesku i Sanoku także chodniki rano nie były odśnieżone, z Miśgiem szliśmy w śniegi powyżej kolan.