Na terenie gminy Cisna w chwili obecnej "trwają prace przygotowawcze" do budowy dwóch wyciągów narciarskich. My mówimy tylko o Jaśle ale należy także wspomnieć o Wetlinie. Ten drugi projekt, gdyby miał szansę na realizację moim zdaniem byłby strzałem w 10. To nie tylko wyciąg ale także tor saneczkowy-zjeżdżalnia górska (zamiennie w sezonie zimowym trasa narciarska, w letnim rynna zjeżdżalnia), park linowy, system ścieżek spacerowych, obiekty gastronomiczne. Ściezki spacerowe w zimie mogłyby posłużyć jako trasy do narciarstwa biegowego.
Moim zdaniem to właśnie kompromis. Cholernie dobry projekt, który mógłby służyć turystom przez cały rok. Sądzę, że gdyby przyszli inwestorzy w Przysłupiu poszli tym śladem to ta inwestycja na Jaśle miałaby większy sens. Wszyscy wiemy, że zmienia nam się klimat. Coraz częściej są bezśniezne zimy. Myślałam, że dobrym rozwiązaniem byłby ta sztuczna nawierzchnia, która umożliwia jazdę na nartach w lecie. Moje pozytywne zdanie na ten temat rozwiał szef wyciągów w Arłamowie. To w razie awarii byłaby dopiero bomba ekologiczna. Ciągle rozmawiam z ludźmi znającymi się doskonale na budowie i konserwacji wyciągów narciarskich. Wiem, że najlepszym rozwiązaniem byłby w tym wypadku okrągły stół, przy którym usiedliby zwolennicy i przeciwnicy rozwoju turystyki narciarskiej w Bieszczadach. Sądziłam, że pod względem przyrodniczym, florystycznym masyw Jasła jest bardziej cenny. Okazało się troszeczkę inaczej. Zarówno inwentaryzacja naturowa jak i ekspertyza Wojciechowskiego i Sitki wykazała, że myliłam się w swojej ocenie. Pod względem warunków śniegowych ta inwestycja jest naprawdę trafiona. Na Dużym Jaśle rzeczywiście warunki śniegowe są najlepsze na terenie gminy Cisna wyłącając oczywiście obszar BdPN. Przy rozpatrwaniu sensowności tej inwestycji należy też wziąść pod uwagę to iż rada naukowa BdPN nie jest przeciwna tej inwestycji.
Staram się być obiektywna.


Odpowiedz z cytatem