Cytat Zamieszczone przez naive Zobacz posta
Zastanawiam sie czy to tak trudno sobie uzmyslowić iż jedna "istota ludzka" mieszka koło lotniska w Jasionce, a druga np. w poblizu cennych przyrodniczo lasow w masywie Jasła ? I to gdzie kto mieszka stwarza stosowne uwarunkowania. Ten w Jasionce rozumie iz nie może na swojej działce wybudować sobie drapacza chmur, wiec może i ten z Bieszczadów zrozumie, że te lasy nie sa tylko dla niego ? A dokladniej - głównie nie dla niego. Bo te lasy maja znaczenie ponadregionalne. I nie sa tu potrzebne argumenty tzw. ekologiczne, wystarczy ruszyc tyłek i zobaczyc co spowodowało likwidowanie lasów w innych miejscach polskich Karpat czy Sudetów.

A co do mieszkańcow - oczywiście po to mają swoje wladze by o nich dbały, ale pod pewnymi warunkami , ktore wynikają z charakteru tego terenu. A rzecza normalna jest iż nie wszedzie wszystko jest dopuszczalne. Masyw Jasła powinien byc w BdPN i objety ochroną ścisłą. Przytoczony fragment tekstu dot, szlakow wedrowek zwierząt pasuje do tego wątku jak pięść do nosa, wystarczy go ze zrozumieniem przeczytać. Irkowi przypomne, że ten nieszczęsny wyciąg ma byc po to by było wiecej turystów, więc w obciążeniu szlaków w BdPN nic sie nie zmieni, co najwyżej bedzie i tam wiecej ludzi. Ale zdaje sie najwazniejsze jest by zarobiło paru cwaniaków, bo tzw. przecietny mieszkaniec gminy i tak nic z tego nie bedzie miał.
Kochany Naivie,
Prawie ze wszystkim zgadzam sie z Tobą. Tyle, że podobnie jak Orsini nie potrafie zdefiniować tych PARU CWANIAKÓW.
Problem, który czuję bezpośrednio własnym organizmem (żyję z turystyki) jest następujący:
W lecie mamy prawdziwe żniwa. Turystów w bród, roboty w bród, biletów NBP w bród. Od października tumult przygasa by zgasnąć ostatecznie na początku listopada. Potem Sylwester (kilka dni OK), potem bardzo mizerne ferie a potem luty, marzec, kwiecień czyli przednówkowy dół. Ten dół większości z nas zjada pozbierane wcześniej zapasy. Z bezdechu wyrywa nas weekend majowy.
Pisze to po to żebyś nie myślał, że jak zarobiłem 100000 to ślinię się żeby wyciągnąć z rynku koleje 100000 dowolnym mkosztem.
Więcej pieniędzy potrzeba na:
1. Opłacenie energii (cena gazu 40%, prąd ileś tam, cenyniewiele, ale rosną).
2. Podwyższanie jakości usług turystycznych (ludzie przyjeżdżając w Bieszczady rządają łazienki
3. W gminie segregujemy śmieci. Koszt ich wywozu rośnie bo koszt utylizacji rośnie.
4. Wetlina jest skanalizowana. Opłaty za ścieki rosną.
Oczywiście można powiedzieć, że ochrona przyrody to zupełnie inna półka.
Ale, proszę, bierz te argumenty pod uwagę.