Strona 2 z 43 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 421

Wątek: Humor ze szlaku :)

  1. #11
    wild-silver
    Guest

    Domyślnie Humor ze szlaku

    Jak wszyscy to ja tez :)

    U nas bylo w zwyczaju denerwowac najwytrwalszych ciaglymi pytaniami "daaallekooo jeszczeee tatoooo" ew mamo. To bylo do kolegow i kolezanek ktorzy szli na poczatku. Denerwowalo ich to bardzo bo bylo mowione srednio co minute i poparte ciagnieciem za nogawke spodni lub rekaw (tak jak zachowuja sie czasem upierdliwe male dzieci)

    Odpowiedz przewaznie brzmiala: "juz bliko kilka razy do gory i w dol"

  2. #12
    wild-silver
    Guest

    Domyślnie

    sorki ale zle sobie kliknelam... dzis taki dzien ze czuje sie w rozypce.... :(

  3. #13
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,845

    Domyślnie

    Hej :)
    Lato, Halicz, mgiełki podfruwają na szczyt, zasłaniają go, odsłaniają, słonko sobie świeci, leżę na piku, dumam o niczym, a tu zasiada nieopodal mama, tato + 2 synków. Nadlatuje parka kruków, kraknęły, pokrążyły, poleciały - jak to kruki. Tatuś do synków: ' to były chronione orły, których tutaj jest więcej'.
    Lato, od strony Smereka na Smerek drapie się rodzinka, tato blisko szczytu pewnym głosem oznajmia: 'No, to jeszcze parę kroków i mamy schronisko'.
    Lato, zbliża się zachód słońca, po Bukowym Berdzie wije się wąż kolonistów letnich, dochodzi do piku, pan wychowawca obraca się ku słońcu, przysłania ręką oczy, wpatruje się w dal i ogłasza:' Gdyby nie niskie słońce, to byśmy Lwów zobaczyli'.
    Lato, gorąco, schodzą ludzie z Caryńskiej na Wyżniańską i pytają jakiegoś gościa przy parkingu, którędy do Ustrzyk Górnych. Gość spogląda na Rawki i już bez wahania wskazuje w stronę Wetlińskiej: 'Tędy będzie bliżej'.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #14
    Bieszczadnik Awatar Bison
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Okolice krainy paprykarza..:)
    Postów
    234

    Domyślnie

    Jesień. Ktos tam miał slub w Wetlinie ( nieprawdaż Brat )... A potem miał pomysł żeby w garniturze wejść na Wetlinską. I tak idąc do Chatki Puchatka mijając jakąś pielgrzymkę turystów usłyszałem rozmowę:
    - Ty widziałeś! On w garniturze! A my tacy nie ubrani
    http://www.flickr.com/photos/bison86/
    http://picasaweb.google.com/Bison86
    Po drogach wedrować, zrobić co tylko sie da aż sie dopełni czas...

  5. #15
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bison
    A potem miał pomysł żeby w garniturze wejść na Wetlinską.
    to nie był pomysł, tylko koniecznośc Miałem do wyboru wejśc w garniturze lub bez niego, opcja "nie wejśc wcale" nie była brana pod uwagę. Na podejściu do chatki, gdy mijalismy kolejną lekko zdziwioną grupkę turystów którys ze szwagrów zatrzymał mnie, zatoczył reką wokół i rzekł -Panie prezesie! Jak okiem sięgnąć teraz wszystko nasze...
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  6. #16
    Marcowy
    Guest

    Domyślnie men in black

    Ten garnitur na Wetlińskiej mnie natchnął...
    Niestety nie działo się to w Biesach, ale ładnych parę lat temu w Tatrach. Firmową rocznicę postanowiliśmy uczcić na Rysach. Spakowaliśmy do plecaków garnitury, owoce, szampana i w drogę.
    Ponieważ do Morskiego Oka jechaliśmy całą noc (pięciu rosłych gości w polonezie), rano wszystkich męczyły skurcze i zapał do wyczynu znaaaacznie przygasł. Po drodze na szczyt o mało nie zszedł kolega-fotoreporter, który w pewnym momencie dostał takiej zadyszki, że usiadł na skałkach, zapalił papierosa i kategorycznie odmówił dalszej wspinaczki. I zonk, bo bez dokumentacji fotograficznej nikt by nam w ten happening nie uwierzył. Ostatnie 500 metrów targaliśmy kolegę na plecach.
    Na półce pod samym pikiem się przebraliśmy. Były to czasy, gdy do wejścia na Rysy nie stało się w kolejce, więc nasze nagie torsy i gatki nikogo nie przestraszyły. Każdego wchodzącego na szczyt witaliśmy zestawem "banan + plastikowy kubek z szampanem". Ludzie w szoku, przeważnie zadyszani, z obłędem w oczach. Ale reagowali sympatycznie.
    Wieść rozeszła się lotem błyskawicy, bo gdy przebrani "w cywilki" schodziliśmy do Morskiego, podsłuchaliśmy rozmowę młodej pary wspinającej się mozolnie pod górę.
    Ona: - Ty, podobno na Rysach częstują za darmo szampanem.
    On: - Taaa... częstują. Schronisko chce dorobić. Pewnie ceny mają takie, że szok...
    :D

  7. #17
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    Któregoś wczesnowiosennego dnia (a może jeszcze późnozimowego) z racji odrabiania stażu w pewnym nadlesnictwie w Bieskach, dostałem polecenie wzięcia udziału w polowaniu dewizowym jako Samobieżny Generator Hałasu (czyli naganiacz)... Wśród naganiaczy spotkała sie młodzież odrabiająca staże i starzy wyjadacze z okolicznych wsi. Praktycznie pełna rozpietosc wiekowa. Na zakończenie polowania było oczywiscie ognisko, a nawet dwa...Jedno dla "klientów" Nadlesnictwa, a drugie dla obsługi polowania. Oczywiście była grochówa i kiełbaski, a co bardziej zapobiegliwi zadbali o rozgrzewacze chemiczne W pewnym momencie podszedł do nas jeden z niemieckich mysliwych. Starszy gość, ale ponad wiek dziarski i postawny. Powiedział tylko "Jagd Vodka " i polał wszystkim po kielichu...Podziękowalismy, a kiedy oddalał sie do swoich towarzyszy, jeden ze starszych chłopów mruknął pod nosem:"Taa...Teraz wódeczka...A w czterdziestym czwartym pewnie sk*..l do mnie strzelał... " w tym momencie niemiec odwrócił się całkiem zgrabną polszczyzną odparował "Ja bardzo Pana przepraszam, ale w czterdziestym czwartym służyłem we Francji, i nie mogłem wtedy do pana strzelać.."
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  8. #18
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Xiro
    Popatrz.... a my zawsze mówili "dwa z hakiem....."
    hmm...Może mieliscie krótsze trasy Pozdrawiam!
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  9. #19

    Domyślnie Z innej

    Studia. Przed egzaminem.

    Ja: Jak mnie stąd wyrzucą to pojadę w Bieszczady .
    Koleżanka:Ech Pochodzić...
    Ja: Nie, zarabiać na życie, napadając turystów.

    Studia.

    kumpel: W ile osób chodzisz po górach.
    Ja : Sam
    2 kumpel : I już wiadomo czemu studiujesz fizykę.

    Biechy.
    Idę z kijami.

    Turysta : I co kije pomagają?
    Ja : Trochę tak, ale zawsze jest o czym gadać.

    Oficjalny komunikat :
    ZHR z Gdyni mówi zawsze w odpowiedzi na pytanie ile jeszcze: CZTERY wyjątkiem są wędrownicy

    Ile jeszcze?
    Widzisz to drzewo ? (nawet w środku moża)
    Noo
    Od niego hektar , a potem już z górki

    Ukraina, Gorgany

    Ja.:Gdy zuchy mają problem to przychodzą harcerze
    Gdy harcerze mają problem przychodzą wędrownicy.

    Kuba. Więc kto do cholery ratuje wędrowników (nas)?


    Wreszcie ostatnia historia. Tym razem tragikomiczna

    Śpimy w namiocie, pod Wetlińską (ale jeszcze przed BdPN ). Jest dość zimno, więc sen jest raczej półjawą. Widzę wilka, który wchodzi do namiotu (rozpiął zamek) i chce mnie zjeść. Biorę czołówkę i odpalam. A tam kumpel z czołówką zapaloną. On widział niedźwiedzia.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

  10. #20
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2004
    Postów
    377

    Domyślnie

    Zdarzyło się ………….
    Idąc sobie na wycieczkę w kierunku Jawornika spotkałem również wycieczkowiczów - ojca i synka . Siedzieli sobie na pniu ściętego drzewa i pałaszowali jakieś kanapki . Tato jakby nieobecny z kanapką w ręce zapatrzony był gdzieś w dal . Przechodząc mimo , mimowolni usłyszałem ich rozmowę :
    „Tato ale ta nasza babcia jest niedobra”
    „Tak tak synku” – roztargniony tato jakby go nie słyszał – „odpocznij troszkę i zacznij jeść znowu”

    Pozdrawiam
    PF

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor SPOZA szlaku
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 830
    Ostatni post / autor: 10-08-2018, 07:00
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •