Strona 3 z 43 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 13 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 421

Wątek: Humor ze szlaku :)

  1. #21
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    Zima 1993. W drodze w Bieszczady wlazłem na Misiową ambicję i zapytałem czy potrafi wziąc paczke papierosow,zgnieść i wyrzucić do kosza.Wahał sie chwilke ale wyrzucił zeby pokazać ze fajki nim nie rządzą. Kiedy bylismy juz w Bieskach i wiele ogromnych zasp dzieliło nas od najbliższego kiosku, siła woli go opuścila...strasznie by cos zapalił...Przedzieralismy sie przez kolejne zaspy, wiatr chlastał nas tumanami sniegu.-Ale niezła zadymka, nie Michu?
    -taa...wszystko za dymka...-odp zamyslony Mis...
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  2. #22
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Rodem z
    Warszawa, Ustrzyki Górne, Wetlina
    Postów
    140

    Domyślnie humor z "dolinnej" części szlaków

    Wszyscy Bieszczadnicy (i nie tylko) znają Lutka Pińczuka, największą legendę, Króla Bieszczadów.

    Krótkie przypomnienie dla nieznających jego bieszczadzkiej drogi:

    W Bieszczadzie chyba od początku lat sześćdziesiątych, imał się różnych zajęć w okolicach Wetliny.
    Zaczął w końcu gospodarzyć w zdewastowanym schronisku na Połoninie Wetlińskiej (wtedy nazywanej "Tawerną"), podremontował je, później słynny ślub z Ulką (opiewany reportażowo w prasie centralnej) i dalej chyba 2-letni wyjazd do Cieszyna.

    Jednak coś go ciągnęło do połonin, ponieważ znowu się pojawił (1971 ?), z kolorowo pomalowanym wozem zaprzężonym w dwa koniki, z teoretycznym zamiarem "bicia" byznesu na przewozie turystów i wynajmie koni pod wierzch.
    Jako człowiek znany z niekonwencjonalnych pomysłów przymierzył się również do budowy domku kempingowego w kotle pomiędzy Tarnicą i Krzemieniem (trochę poniżej sezonowej dyżurki GOPR), oczywiście bez zawracania sobie głowy jakimikolwiek pozwoleniami, wytargał nawet na górę elementy rozbiórkowe takiego domku.
    Sława górska zaprocentowała i Lutek załapał się na dzierżawę nowo zbudowanego
    kempingu w Ustrzykach G.
    Działał tam wesoło sporo lat, kemping stał się punktem zbornym wszelkiej maści bieszczadników, a słynne imieniny Lutka (25 sierpnia) trwały minimum 5 dni i gromadziły rotacyjnie do 300 gości (bywała nawet orkiestra).

    Gdzieś na początku lat osiemdziesiątych (1982-83 ?) popsuły się stosunki z PTTK i dzierżawa kempingu miała się skończyć.
    Lutek chodził trochę smutny i przemyśliwał co by tu dalej robić.
    Wspomnę, że letnią tradycją Ustrzyk G. było wpadanie na kemping w celu pobrania ciepłej kąpieli. Przychodziło się przynajmniej z półlitrowym "szamponem", a i gospodarz miał zawsze sporą rezerwę w małej piwniczce pod podłogą.
    W trakcie jednej z "kąpieli" w tym ostatnim sezonie toczyliśmy z nim pełną refleksji dyskusję o bieszczadzkim życiu. Rozmowa trochę szła ponuro, mimo iż w trzecim "szamponie" zaczęło prześwitywać dno.
    "A wiesz" - powiedział w pewnym momencie Lutek - "na tej przełączce za Żołobkiem, po lewej stronie, jest taka fajna chałupka, mam zamiar ją kupić i tam zamieszkać".
    Wizja, że Bieszczady geograficzne stracą króla poważnie mnie przeraziła. Próbowałem więc ratować sytuację - "ale to jest przecież kompletna rudera".
    "Co ty" - rozsierdził się Lutek - "obejrzałem sobie, podremontuję, a poza tym jest tam niedaleko fajna polanka na północnym stoku, da się zaprowadzić mały wyciąg zaczepowy".
    Widząc jego zapał i jednocześnie uświadamiając sobie obraz kompletnej smętnicy w bieszczadzkim życiu towarzyskim bez niego, wywaliłem najpoważniejszy i ostateczny argument - "Lutek, ale to jest daleko od gór !".
    "A na ch .. mi góry !!!" - z pełnym przekonaniem odpalił Lutek.

    Od ponad dwudziestu lat Lutek znowu trwa jak opoka na Połoninie. Kiedy Go odwiedzam (niestety coraz rzadziej) zawsze mi się przypomina ta historia.
    Pozdrowienia dla wszystkich zauroczonych magią Bieszczadów

  3. #23
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie

    To był piękny wrześniowy poranek w Bieszczadach. Poprzez aksamitną mgłę przebłyskiwało nieśmiało słońce unoszące się jeszcze nisko nad połoninami. Krople rosy spływały leniwie po zwieszonych listkach...gdzieś w oddali zaspiewał drozd. Z pobliskiego młodnika wyszedł jeleń...i zaryczał donośnie...Wszystko budziło się do życia...
    Przechodzący opodal wędrowiec szepnął pod nosem:


    ale kicz!
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  4. #24
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2004
    Postów
    295

    Domyślnie

    Nie w Bieszczadach, ale w moich ukochanych G. Świętokrzyskich, b. dawno temu:
    Przez wieś idzie grupa turystów, przystają, wyciągają mapę. Widzący to mały bajdel (tubylec) drze się: "Mamo, mamo turyści wyciągają mapę, będą się o drogę pytać"

  5. #25
    Bieszczadnik Awatar WueM
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Piotrków Trybunalski
    Postów
    102

    Domyślnie

    Tak, tak, wiele lat temu miałem zaszczyt nocować u Pana Lutka na kampingu i na Wetlinie, ale jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to tak znamienita postać. Teraz planuję wyprawę w Bieszczady z moim dorastającym dzieckiem.
    Nie wszystkim dzieciom jest pisane stać się dorosłymi, niektóre nie mogą nauczyć się kłamać.

  6. #26
    Bieszczadnik Awatar WueM
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Piotrków Trybunalski
    Postów
    102

    Domyślnie

    A mnie się przypomniała opowieść mojej mamy, jak w latach 60-tych ubiegłego, dwudziestego wieku pojechała wycieczka zakładowa w góry (to były Tatry).
    Po przyjeździe jeden z wycieczkowiczów zapytany jak mu się podobają góry odparł: Eeee, taka kupa kamieni.
    Nie wszystkim dzieciom jest pisane stać się dorosłymi, niektóre nie mogą nauczyć się kłamać.

  7. #27
    Marcowy
    Guest

    Domyślnie

    Wypad w Karkonosze i Góry Izerskie po I roku studiów. Koleżanka dzielnie przemaszerowała całą trasę w czółenkach na obcasie. Szła w zaparte, że to idealne obuwie na taką wyprawę, bo "nie ma to jak powiew wiatru na kostkach", a ponieważ jest niewysoka, to "dzięki obcasom lepiej widzi".

  8. #28
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie fotograficzne tricki;)

    Pewnego upalnego sierpniowego dnia człapalismy sobie Z Kaszańcem niebieskim szlakiem z Polany na Otryt...Od czasu do czasu wpuszczałem fotony do wnętrza mojego Zenita, coby utrwalić na kliszy bieszczadzką niepojętość zieloności W którymś momencie chciałem przewinąć film, a tu nic Koniec filmu? Niemożliwe, licznik pokazuje dopiero kilka zdjęć... Więc film się zaciął, trzeba otworzyć aparat i usunąć usterkę...Łatwo powiedzieć - wszędobylskie sierpniowe słonko chlasta nas swymi promieniami po pyskach aż te poczerwieniały...A do takiej naprawy potrzebna jest absolutna ciemnośc. Tak więc zrzuciliśmy plecaki na środku szlaku. Wywaliłem wszystko ze swojego plecaczka, wsadziłem do niego ręce wraz z aparatem, klęknąłem i kazałem się jeszcze dla pewności przykryć naszymi kocami i pałatkami...Tak zabezpieczony jęłem usuwać usterkę mamrocząc różne niecenzuralne wyrazy, gdyz przykrywanie się dwoma kocami przy 30-stopniowym upale stwarza pewien dyskomfort Spod koca słyszę zbliżające się kroki. Jakaś większa grupa wędrowców. Zatrzymali się przy nas. - A temu co się stało?-ktoś zapytał zapewne wskazując na mnie. -Aaa...Koledze sie film urwał...-wyjaśnił Kaszaniec.Oddalili się ze zrozumieniem...
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  9. #29
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,239

    Domyślnie

    Upalny dzień. Pociąg relacji Zagórz - Łupków. W przedziale ja z żoną, dziećmi, psem i jakiś pan z synkiem ok 4 lat. Pies sznaucer - duże czarne bydlę.
    Pan do synka: wiesz ten pies na pewno nazywa się Cygan. Zapytaj tej pani no zapytaj.
    Dziecko speszone milczy, my udajemy, że nas to nie dotyczy.
    Po chwili pan znów: taki czarny pies na pewno nazywa się Cygan, no zapytaj, pani ci odpowie.
    Po poru minutach znowu sytuacja się powtarza. My nic. Po chwili mój młodszy melduje chęć wyjścia do toalety. Biorę małego za rękę i wyprowadzam z przedziału. Pan zbiera się na odwagę i zwraca się wprost do mojej żony: ten pies nazywa się Cygan, prawda?
    A żona z kamienną twarzą odpowiada: Nie, mój mąż jest Cyganem, a pies nazywa się Szejtan. Facet zamlkł i na najbliższej stacji przesiadł się do sąsiedniego wagonu.
    Pozdrawiam
    Długi

  10. #30
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2005
    Rodem z
    Kraków (Prądnik Czerwony, na Nową (C)huć zamieniony...)
    Postów
    327

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jabol
    Wywaliłem wszystko ze swojego plecaczka, wsadziłem do niego ręce wraz z aparatem, klęknąłem i kazałem się jeszcze dla pewności przykryć naszymi kocami i pałatkami...Tak zabezpieczony jęłem usuwać usterkę mamrocząc różne niecenzuralne wyrazy, gdyz przykrywanie się dwoma kocami przy 30-stopniowym upale stwarza pewien dyskomfort Wink
    Skąd ja to znam? Z własnych doświadczeń z przełęczy Orłowicza ocyzwiście... :D
    Pozdrawiam
    mj

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor SPOZA szlaku
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 830
    Ostatni post / autor: 10-08-2018, 07:00
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •