Chciałem trochę odświeżyc ten wątek.
Rysiek Denisiuk opowiadał mi kiedyś taką anegdotę: Na przystanku PKS w Sanoku do autobusu podchodzi kobiecina i pyta kierowcę autobusu jadącego do Jasła:
- W Zimnej Wodzie staje a?
- Chyba kaczorowi - odparł kierowca.