Aby pozostac w klimacie zapijania. Mój ulubiony dowcip (jeśli był to wybaczcie):
W schronisku siedzi sobie dwóch baców, piją herbatę z prundem, a w zasadzie ekstrahują sam prund, i tak przyglądają się odwiedzającym schronisko turystom. W pewnym momencie wchodza "plecakowcy" i proszą w okienku o wodę mineralną. Baca spogląda na swojego kompana i z politowaniem w oczach wskazuje na turystów i rzecze: "Patrzaj Jędruś - jak zwierzęta... wodę piją"



Odpowiedz z cytatem