We wrześniu tego roku nocowałem w Hoteliku Białym w UG, tam poznałem pewnego gościa z Lublina i on powiedzial mi taką anegdotkę o Julku. "Jestem u kolegi który prowadzi bar. W lokalu siedzi jeden klijent i zajada schaboszczaka. Po konsumpcji kolega proponuje abym gościa poznał, to jest nasz pustelnik JULEK SPOD DĘBU. Wtedy se przypomniałem że go widziałem w TV więc mu mówię jesteś wegetarjaninem i pałaszujesz mięso a on - owszem jestem ale propozycji Piotrka nie mogłem odmówić".


Odpowiedz z cytatem