Umarł Bill Gates. Oczywiście tylko w tym dowcipie, bo tak naprawdę, to oby żył 100 lat.
Zgłasza się do Świętego Piotra i z pewną siebie miną prosi o przepustkę do Nieba.
Święty Piotr ma jednak jakieś wątpliwości.
- Pobożny to ty byłeś raczej mało, a chyba nawet wcale ...
- Jak to "wcale" ? A ileż ja czeków na różne Kościoły chrześcijańskie przekazałem ?! Szło to w miliony, w setki milionów dolarów !
- Tak, tak, wiem, wiem. Ale osobistą pobożnością to się raczej nie odznaczałeś ...
- Bo czasu na to nie miałem, tak dużo pracowałem ! A zresztą, nie chcę nic za darmo. Przygotowałem wersję Windows specjalnie dla potrzeb Zaświatów !
Swięty Piotr tylko z najwyższym trudem pohamował ciekawość.
- Pokaż ! Zaprezentuj !
Bill Gates prezentuje Windows, najnowszą wersję "Heaven or Hell".
Św. Piotrowi to się bardzo podoba, ale coś sobie nie może poradzić z niektórymi funkcjami tego systemu operacyjnego. Patrzy pytająco na Gatesa:
- Wytłumacz bardziej dokładnie ...
- Najpierw mnie wpuść do Nieba. To jest tylko wersja "demo".


Odpowiedz z cytatem