hehehehe :D A mi juz pamięć szwankowała:) Witaj Kuba na forumie:) Miło znów powspominać wspólne wedrowanie i chwile w których śmialiśmy bojąc sie że peknie kazdemu z nas zyłka na skroni i lekarz stwierdzi zgon:))) Niektórzy musza w tym celu jarać zielsko nie wiedząc że dużo lepsza jest paczka zgranych kamratów. Pozdrów ich tam na dalekiej północy...Nie zimno wam tam pod biegunem na dalekim pomorzu? Bo tu na podkarpaciu czuc bliskosć równika:)