Kolega z pracy był na urlopie w Bieszczadach. Pytam go w jakiej miejscowości. Nie wie, nie pamięta, Podpowiadam mu różne nazwy,ale nic z tego. W końcu przypomina sobie, że w pobliżu była duża rzeka - chyba San.
Następnego dnia oznajmia mi z radością: Już wiem, byłem w Sękaczu !