Chodziło mi to po głowie od kilku dni... a post Bertranda sprawił, że zdecydowałem się w końcu napisać. W Krakowie wczoraj był marsz młodzieży, jutro będzie biały marsz, w całym kraju są odprawiane msze polowe - może by zorganizować marsz turystów śladami Ojca Świętego na Tarnicę i mszę na szczycie, i zapalić tam dla Niego symboliczną lampkę? To najbardziej "papieska" góra w Bieszczadach, i stamtąd zawsze troszeczkę bliżej do Boga.... Co o tym myślicie?


