Cytat Zamieszczone przez Polej
Brakuje nam wszystkim tolerancji
To prawda.
Cytat Zamieszczone przez Polej
nie chodzi o zrozumienie, akceptację- lecz tylko o tolerancję.
Z tym to już nieco gorzej.
Tolerancja to słowo modne-wygodne, często naduzywane w sytuacjach gdzie nie ma dla niej miejsca - o ile ona w ogóle istnieje. Tolerancja to coś jak realny socjalizm - piękny, ale niemożliwy do zrealizowania.
Mówienie o toleracji przy sprawach związanych z KK jest moim zdaniem nieporozumieniem. Używa się tego zwrotu w sytuacjach jednostronnych - tak zamiast "zamknij dziób", gorzej jest juz jeśli strona nawołująca do toleracji musiałby sama jej zakosztować - oj powykrzywiałoby niektórym -przepraszam za określenie - gęby (pisze tu ogólnie nie do przemówców), jak po solidnej dawce kwasku cytrynowego.
Tolerancja byłaby gdyby na górze obok krzyża, dajmy na to papieskiego, stanął krzyż odrócony do góry nogami i Ci którzy postawili ten pierwszy potrafiliby dokonać trudnej sztuki nieotwierania ust w związku z tym faktem, a ci drudzy zrobili to samo. Jest to oczywiście niemożliwe, ponieważ wtedy "tolerancje" zastepuje się "obrazą uczuć religijnych". Przy założeniu - a jakże - że w drugą stronę to nie działa, czyli one (uczucia rel.) są tylko po (jedynie) słusznej stronie.
Ostatnie lata pokazały wiele bardziej i mniej drastycznych przykładów, jak wygląda tolerancja pewnych (bo przecież nie większości) grup mniemających o sobie jako o prawdziwych chrześcijaninach - żeby daleko nie szukać: w Gdańsku tolerancja przejawiała sie namalowaniem swastyk na samochodzie księdza i przyozdobieniu go (bo ponury był) napisami: "Żyd i ch... to ty". Podobnych przykładów przy róznych okazjach było całe mnóstwo, przeważnie z KK w roli głównej.
Dlatego uważam, że powoływanie się na tolerancję sensu większego nie ma, bo ani to możliwe, ani sprawiedliwe. Było kiedys takie mądre hasło: "Żądasz czystości - zachowaj ją sam". I wszystko jasne - jak mawiał Siara.