Nie było moim zamiarem dowodzenie czyjejkolwiek ignorancji. Jeśli tak to odczułeś to pardon.

Jestem jeno przeciwnikiem nadużywania terminologii związenej z fizyką do opisu świata "pozafizycznego". Stąd użycie ZNH w niewłaściwym kontekście spowodowało wyjaśnienie.

A jak admini wywalą posty do kąta o zerowej wartości energii to będą one tam leciały nieskończenie długo. ( II z-da Termodynamiki wg. bodajże Clausiusa)

Odnośnie opisanej metody to chyba nie chodzi o ignorantów (chyba, że względem tzw elity) ale o średnią . Po prostu dla dużych ilości pomiarów wynik oscyluje dookoła wartości najbardziej prawdopodnej. A metoda to chyba nazywa się statsystyka. I są z niej głupie egzaminy. Inna sprawa, że dzisiejsza średnia to wczorajsza miernota.