Minęło już kilka lat od mojego ostatniego pobytu w bieszczadach,konkretnie w ustrzykach dolnych,tam była nasza baza wypadowa.Bardzo miło wspominam tamten czas,rano wypad w góry,wieczorem spacer i piwko a czasem dwa w"orliku".I tak minęło kilka urlopów pod rząd.Teraz nie mogę się zmobilizować do wyjazdu,a czas nieubłaganie ucieka.Kiedy pojadę,może w przyszłym roku...Pozdrawiam