Cytat Zamieszczone przez Polej
taka wyprawa zawsze będzie moim marzeniem i może kiedyś w przyszłości, przy sprzyjających warunkach da się ją zrealizować.
Witaj Polej :)
Można to zrobić za jednym kawałkiem albo jakoś rozsądnie podzielić...Moim zdaniem najważniejszy jest kawałek rumuński...to ze względu na rozległość i skomplikowany układ pasm górskich największe wyzwanie dla wedrowca. I nadal słabe omapowanie wielu rejonów tu się kłania. Jestem skłonny namawiać na taki skrócony wariant 'rumuński', a później, już jako dżem do chleba Ukraina w 1 kawałku i w drugim część polsko-czeska!! Tak, tak, Karpaty nie kończą się na Wiśle :P

W takim przypadku można to oblecieć w 3 lata i choć może to nie wyczyn sportowy ale jakaś klamra spinająca dokonania albo furta do innych, wielkich zamiarów górskich. I tak przy założeniu, że idzie się w doliny w celu uzupełniania paliwa i żarła, zmienia się wymiar sportowy tego marszu na bardziej rekreacyjny (hyhy...te podejścia niekończące się, co kilka dni). To by różniło wyprawę tę i opisaną w linku od pierwszego przejścia, w którym była grupa szturmowa i grupy wspomagające, wykonujące depozyty żarcia i sprzętu w umówionych miejscach...
To tyle - nie jestem nastawiony na darcie do przodu jak przez okopy i zasieki... Jeżeli padnę, wycofam się, to i tak będę szczęśliwy i rad z tego co przejdę :)
Pozdrawiam