Witam !
Czym byłyby góry bez odrobiny szaleństwa? Strach pomyśleć! Pewnie jeździelibyśmy luksusowymi autokarami oglądając góry przez okno, ewentualnie wjechalibyśmy wyciągiem na szczyt zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie i jazda w dół. Koszmar! :(Zamieszczone przez krawc
To właśnie to szaleństwo, ta odrobina ryzyka, ten dreszcz niepewności i strachu nawet, to wszystko nadaje górom mistycyzmu, magii, tego, że nie potrafimy się bez nich później obyć, zostajemy zarażeni dożywotnio chorobą o nazwie GÓRY!
Każdy z nas, każdy kto kocha góry jest w pewnym sensie trochę szalony- jeśli nie- to czyż naprawdę "czuje" góry![]()
Też tak myślę. Chciałbym choć kilka dni wędrować po bezdrożach, rozbijać namiot nie na polu namiotowym, lecz gdzie zechcę, nie spotykać ludzi, obcować wyłącznie z naturą.Zamieszczone przez Derty
![]()
Derty- ten pomysł jest wspaniałym wyzwaniem!
Pozdrawiam serdecznie.
Polej


Odpowiedz z cytatem