Ja bym tu wziął lekko w obronę p.Krukara, który w końcu trochę lat poświęcił na "badania" tychże nazw. Zresztą zapewne widzieliscie mapy nazewnicze "Ustrzyki Górne i okolice" oraz "Komańcza i okolice" - obie również opracowywane przez p.Krukara. Zwłaszcza ten drugi rejon jst mi dobrze znany, zatem łatwij się do niego odniesć: część tych nazw funkcjonuje lub funkcjonowała jeszcze do niedawna, w zasadzie każda łaka, polanka czy lasek ma swoją nazwę, którą stosuje się (stosowano) potocznie i wbrew pozorom - na codzień. Owszem - znakomita większość nazw terenowych poszła w zapomnienie i przestała być uzywana lub zastapiono ją nowszymi, ale tylko w ten sposób (opracowując takie mapy) możemy dowiedzieć się, że oraz jakie nazwy funkcjonowały - co w rodzaju pamiątki historycznej. Jesli chodzi o mape okolic Komańczy, to sporo zawartych tam nazw rzeczywiście jest lub była w uzyciu i w postaci takiej jak podano na mapie. Osobiście gryzie mnie w oczy zastąpienie Jawornika nazwą Mikłaszka. Zgadza się, że dawniej tuż obok był przysiółek o takiej nazwie (a raczej: Miklaszki - bo tak mówią do dziś starsi mieszkacy na Jawornik),ale to niezupełnie tak, że obecny Jawornik zastąpił Miklaszki, w miejscu obecnego Jawornika praktycznie nie było nic. No i czemu padło akurat na to - pozostałe nazwy tez można było podpasować: np. Dołzyca (ta od KIMB): Dolczicza, od potoku, tymczasem jest bez zmian.Zamieszczone przez długi
Natomiast dopiero jak zastanowic się nad praktycznym zastosowaniem takiej mapy, to można gdybac czy ma to sens - imo nie ma, poniewaz to sa mapy dla koneserów, przeciętnemu tyryście nie bardzo się przydadzą,a nawet wprowadzą go w błąd (wspomniany Jawornik,którego turysta prózno będzie szukał z mapa w ręce).
Nie mniej - warto je opracowywać , pod warunkiem, że są to dane rzetelnie zebrane, a nie fantazja. Kto jest wydawcą to nie ma znaczenia, bo UG wydał PiTR Kartografia, Komańczę - Rewasz, a tę Ruthenus.


Odpowiedz z cytatem