Rafale
Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. W pełni wyczerpuje moje wątpliwości, jeśli chodzi o źródło nazw. Nie zamierzam poddawać w wątpliwość fachowości Pana Krukara i jego zespołu.
Ale historia regionu, już mocno zamglona czasem to jedno, a jednoznaczność komunikacji to drugie. Jeden z nas szedł przez Ryli na Stoły, a drugi przez Szczołb na Magurę Krywicką.
My już wiemy, że byliśmy na tej samej polanie z widokiem na Smerek. Ale inni nie będą wiedzieli o czym mówimy. Chetnie kupię sobie tę mapę. Ku wiedzy i z miłości do regionu. Ale w portalu, w części informacyjnej powinna być mapa taka, jaką znają wszyscy, z nazwami powszechnie teraz używanymi. I przez turystów, i przez dzisiejszych mieszkańców.
Dobrze by było, gdyby jednocześnie wydano dwie wersje mapy, jedna dla powszechnego użytku i druga dla koneserów, zainteresowanych historią regionu.
Martynko
Tak się składa, ze od początku korzystam z pierwszego wydania mapy Bieszczady Wysokie 1:40 000 a także z mapy Bieszczady 1:60 000.
Mam dyżurną mapę na biurku - PPWK - 1995 wydanie 16. Ile wcześniej przerobiłem "na szmaty" - nie pamiętam. Ileś pokoleń turystów wychowało sie na tych mapach. Z wrodzonym potem brakiem zaufania do słowa drukowanego, za to wyszkolonych w przełajowym dochodzeniu na miejsce na nosa. I te nazwy się przyjęły. Pomijam radosną twórczość komuny i spolszczanie wszystkiego. Ale Krzywe na drodze do Wetliny się przyjęło, a Krywe nad Sanem zostało.
Mnie jeszcze uczono (na kursie GOT SKPT), że Przełęcz Żebrak to profanacja - powinno być przełęcz 812, bo nie jest to nazwa historyczna.
Dziś dzieci leśniczego z Mikowa wiedzą, że "od zawsze" była Przełęcz Żebrak.
Pozdrawiam
Długi
PS
I nawet jak siądę na Bieszczadzie (ja lubię siedzieć na Bieszczadzie), to popatrzę ... no właśnie ... ja popatrzę na Smerek,
Jeszcze raz pozdrawiam.
Długi


Odpowiedz z cytatem