Jeszcze na zakończenie :)
Widzę że się nie rozumiemy. Powiem jaśniej. Nie jestem przeciwny oryginalnym nazwom, które obowiązywały dawniej (czyt. 60 lat i więcej), lecz uważam, że na stronie Staszka powinna być mapa na której głównymi nazwami są nazwy obecne, a historyczne powinny być pisane w nawiasach. A nie jak jest teraz.Chociażby dlatego żeby ktoś się nie zgubił bo na szlaku nazwy są obowiązujące dziś. I na takiej mapie nie trzeba pisać że to dla wytrawnego turysty :). I absolutnie nie neguję dorobku Pana Krukara, jak zapewne niektórzy to chcieliby usłyczeć, wręcz przeciwnie mam Jego (prawie) wszystkie publikacje.
Jeżeli takowy słownik jak pisze barszczu ma powstać to świetnie, ale musi on być sprzedawany wraz z mapą dla wytrawnego turysty tak jak "Okolice Komańczy...".
Na koniec dodam, że mój znajomy, mieszkaniec Bieszczad od 40 lat spotkał kiedyś a właściwie to do niego przyszli byli mieszkańcy jego wioski - obecnie mieszkający na Ukrainie. Ze łzami w oczach oglądali to co pozostało po wojnie, a nie byli tam od czasów młodości. Korzystając z okazji wypytał ich o nazwy funkcjonujące dawniej i okazało się że faktycznie wiele się zmieniło, ale z ich wypowiedzi wynikało wiele nieścicłości i dlatego np. pewien strumyk dla jednego nazywał się tak a dla innego to wogóle nie istniał :)
I to tyle. O mapach możemy porozmawiać na KIMBIE

ps. Przypominam, że na tym forum jakieś 2 lata temu powstał pomysł stworzenia słownika - leksykonu nazw bieszczadzkich (miejsc, ludzi itp.) Ico dalej ???

pozdrawiam

J.Lupino