Ja zaś odwiedziłem 3 maja dwie dolinki tatrzańskie(Chochołowską i Kościeliską).W pierwszej byłem wcześnie rano (to jest to co tygryski lubią najbardziej :P )Ludzi nie było wcale:ani na trasie ani w schronisku.Szkoda tylko że krokusów też bardzo mało już było.Natomiast w czasie powrotu z Chochołowskiej oraz w Dol.Kościeliskiej (około południa) był większy tłok niż w marketach przed świętami![]()
Biesy wolałem sobie odpuścić...wszak jadę tam we wtorek 10 maja...
Pozdrawiam serdecznie![]()


Odpowiedz z cytatem