Długi
I tak podziwiam Twoją dociekliwość - wg mnie to już wyższy stopień wtajemniczenia!
Wiec przeczytaj (bo pewnie nie chcesz siegnąć do "Słownika..." Fastnachta): Sawkowczyk to nazwa poźniejsza, pierwotnie nazywał się Ralska Volia (1541), w 1580 roku wymieniany już jako Sawkowa Wola (od kniazia Sawki), natomiast poddając w wątpliwość prawidłowość brzmienia nazwy Rajskie zapewne powtzarzasz za T.A. Olszańskim (artykuł o nazewnictwie tegoż w przewodniku Rewasza - wszystkie nowsze wydania). Natomiast brzmienie nazwy Rajskie w dokumentach z XV wieku (wg Fastnachta) jest następujące: 1425 - Ralske, 1436 - Rayskie, 1441 - Ralskye, 1482 - Ralszke, a 1493 znowu Rayszkye. Wiadomym jest (tu Olszański się nie myli), że nazwa powinna brzmieć Ralskie - wywodzi te nazwę od pola ornego, ale już w późnym sredniowieczu ktoś tę nazwę przekręcił i taka się utrwaliła.
Uwierz, że W. Krukar nad każdą taka nazwą umieszczoną na mapie mocno się zastanawiał - jego praca jest baaaardzo interdyscyplinarna - pamietam, kilka lat temy był problem z recenzentem - w końcu znalazł się aż w Poznaniu!
Gdy zaczęliśmy robić tę mapę to tez miałem wiele wątpliwości ale Wojtek potrafił każdą rozwiać i udowodnić, że ma być tak a nie inaczej. Oczywistą sprawą jest, że wielu nazw nie udało mu się rozszyfrować ale akurat są to takie które nie występowały na innych mapach. I jeszcze jedno - po jego publikacji, już nie pamietam, w którym Płaju na temat Połoniny Wetlińskiej oraz po ukazaniu się pierwszego wydania mapy "Bieszczady Wysokie. BdPN inne wydawnictwa zaczęły stosować na swoich mapach (metodą tzw. "zerżnięcia" nazwy Roh i Osadzki Wierch (szczyty Połoniny Wetlińskiej), nazwy, których przywrócenie do użytku także w kartografii możemy zawdzieczać tylko i wyłącznie Wojtkowi Krukarowi.
Misiekjakub!
Będziemy robić całkiem nowe warstwice! Kiedyś, na etapie powstawania podkładu do "sześćdziesiatki" jeden stary i doświadczony kartograf z Warszawy, napisał mi: w zasadzie robienie nowych map polega na przerysowywaniu z innych map!. Wydawnictwa kartograficzne często umyślnie wstawiają na swoje podkłady różne błędy, żeby potem rozpoznać kto powielił taki błąd na swojej mapie. Sprawa warstwic nie jest taka prosta, ale zadaliśmy sobie wiele trudu zeby zrobić je w miare przyzwoicie - gdy się porównuje warstwice WIG, czy powojenne tzw. "powiatówki" z tym co jest w terenie to czasem, aż się chce zapłakać. Wypadałoby na nowo skartować Bieszczady!!! Oczywiście, że są nowoczesne metody generowania warstwic ze zdjęć satelitarnych i takimi też się posługujemy. Współpracujemy w tej materii z zakładem GIS Instytutu Geografii UJ, ale z powodu: 1.zalesienia i głebokich dolin, 2. braku bardzo dokładnych zdjęć, metody takie są pomocne tylko w niektórych fragmentach terenu. I na razie to byłoby na tyle :D
Rafał Barski
www.ruthenus.pl


Odpowiedz z cytatem