Bardzo mnie cieszy to co napisałeś, że będziecie robić całkiem nowe warstwice!
Ja do tej pory (od 2002 r.)chodziłem po Biesach z mapą Compassu, która wtedy była dla mnie objawieniem - po latach męki z akukiem - pepewukiem (nazwa wzięła się stąd, że ile razy stojąc gdzies w terenie z mapą i usiłując przezwyciężyc "dysonans poznawczy" mapa - teren miałem wrażenie jakby jej autor stał mi zaplecami i śmaił się "a kuku!"), a potem po chodzeniu z trudną w odbiorze, a miejscami nieczytelną (słabość kopii podkładu wigowskiego) mapy Pitera.
Mapy Compassu są bardzo dobre - przewyższają waszą "60" właśnie odwzorowaniem form terenu, mają więcej warstwic i chyba lepiej rozmieszczonych. Ale z drugiej strony muszę dodać, że na starzsych wydaniach Compassa (I i chyba II) warstwice w niektórych miejscach się ... przecinały. Ciekawe, czy to był z ich strony taki zamierzony błąd o którym piszesz czy zwykła niedoróbka :)
Na waszej "60" mam też problem z drogami. Mam wrazenie, że w niektórych miejscach przebieg dróg polnych, leśnych i ścieżek jest uproszczony. Jeden przykład - z przeł. Hyrcza do Łopienki schodzi droga, która mniej więcej w połowie się rozwidla; ramię południowe wychodzi wprost na cerkiew w Łopience, a ramię północne - ok. 500 m od cerkwi w dół doliny. Na drukowanej "60" jest tam tylko jedna droga, stanowiąca rodzaj wypadkowej pomiędzy obiema istniejącymi w terenie.
Z drogami wiąże się też inny problem - trudno rozróżnić ich oznaczenia. Np. szutrowe stokówki będące w zasadzie zamkniętymi leśnymi drogami zakładowymi tylko minimalnie się różnią od dróg (teoretycznie przynajmniej ) asfaltowych niższej kategorii. Są to raczej drogi drugorzędne w skali regionu, ale dla turysty ważne, np. Stuposiany - Muczne - Tarnawa i dalej; czasami jest na nich nawet komunikacja PKS (np. Terka - Kalnica). Różnica w odwzorowaniu tych dróg i stokówek jest zbyt subtelna (ten sam kolor i kreska, minimalna różnica szerokości - rzedu ułamków milimetra). Ja osobiście nie mam z tym problemów, bo znam na tyle teren - ale jeśli ktoś wybierze waszą mapę jadąc w Biesy po raz pierwszy, to może się zakręcić Odwzorowanie drożni na Compassie jeast IMVHO generalnie lepsze, choć różnica nie jest "przepaścista".
O nazwach nie będę się wypowiadał, pisali już o tym w poprzednim wątku inni, pisałem i ja.Tedy krótko tylko - to wspaniale, że zrobiliście mapę która przywraca nazewnictwo historyczne :D :D :D . Sugestia - myślę, ze walory użytkowe mapy podniosłoby podanie w nawiasach nazw obowiązujących współcześnie (urzędowych) - niedoświadczonym oszczędziłoby kłopotów z komunikacją, orientacją i dezorientacją w terenie. Poznawanie historii to jedno, ale mapa na wycieczce górskiej ma też służyć przejściu z punktu A do punktu B - a może się okazać, że na mapie są to punkty C i F - ot, siurpryza.
Przy okazji nazw - na papierowej wersji mapy (wyd. I) nie ma Roztok Dolnych koło Baligrodu. To znaczy wieś jest, ze wszystkimi szykanami, ale jest jak baton - "No Name". Bezimienna.
Dodajcie też koniecznie różnej maści ścieżki znakowane - dydaktyczne, histeryczne, spacerowe, przyrodnicze i Bóg jeden wie jakie jeszcze - jest tego masa, powstają stale nowe, a na waszej mapie większości z nich nie ma. Nie ma też ukraińskiego szlaku na połoninie Bukowskiej (Sianki - Opołonek - Kińczyk - Poł. Bukowska) - jest zaznaczony na nowej mapie Bieszcad w skali 1: 65 000, takiej foliowanej, nie pamiętam niestety wydawcy. Czytając posty na tym forum można się przekonać, że chodzą nim również nasi turyści - czemu go nie zaznaczyć?
To tyle "dokopywania". Teraz plusy.
Nie byłem jeszcze z waszą mapą w terenie, ale jak na nią patrzę to coś mi się widzi że macie NIEPORÓWNYWALNIE lepiej niż konkurencja odwzorowane pokrycie terenu - zadrzweiwienia każdego jaru i potoku, strumyczka itd. Zaznaczyliście też sporo polan, których na innych mapach nie ma. Wielkie brawa !!!!!!!!!!!!!! To ogromny plus i postęp.
Bardzo dobrze macie też opracowaną tzw. treść turystyczno -historyczną - na waszej mapie zlokalizować można masę reliktów przeszłości, których na innych mapach nie ma. W tej dziedzinie kiedyś ogromnym postępem był Compass, ale teraz został za wami baaaaaardzo daleko w tyle. Tutaj również gratulacje, choć zostało jeszcze masę rzeczy do zrobienia w tej dziedzinie. Jeśli planujecie zmianę skali na 50tkę, to więcej takich detali wam "wejdzie" - mapa będzie jeszcze doskonalsza historycznie,a wszak w Bieszczadach jedną z rzeczy przyciągających tzw. wytrawnych turystów jest odkrywanie śladów przeszłości.
Plusów wyszło objętościowo, jak widzę, mniej niż minusów... :( Ale za to są one bardzo ważkie.
Pozdrawiam gorąco