Hej :)

Studiuję mapę Ruthenusa od kilku tygodni i muszę powiedzieć, że chyba jest to w tej chwili najlepsza mapa Biesków na rynku. Kto nieco 'ślakował' warstwicami i na przełaj po Biesach z mapami PPWK itp ten wie, jak ważne jest dokładne odwzorowanie terenu. Na mapie Ruthenusa dokładność jest na 6. W tej skali zapewne niewiele się da dorobić. Wreszcie jest bardzo precyzyjnie naniesiona sieć hydrograficzna, małe polany, ważne drogi leśne. Treść turystyczna, historyczna też na 6.
Jedynie nie sprawdzona jest trwałość mapy w warunkach normalnego terenowego użytkowania. Oby i to okazało się lepsze niż w mapach WZKartu :) Co do nazewnictwa, to mam tylko jedną uwagę. Wprowadziłbym zasadę, że urzędową nazwę szczytu czy innej formacji terenowej wpisuje się w nawiasach zawsze tam, gdzie przebiega jakikolwiek znakowany szlak turystyczny. Chodzi o uniknięcie pomyłek w komunikacji z mniej zorientowanymi 'pytaczami' na szlakach. Jednak zasada ta na razie nie została do końca utrzymana w tym wydaniu - przykładem niech będzie szczyt Patryja w masywie Otrytu zwany na innych mapach Hulskie oraz w tym samym masywie pik określony mianem Wysokiego Wierchu, który z dotychczasowych wydawnictw znaliśmy jako Trohaniec.
Bardzo odpowiada mi kolorystyka mapy. Cieniowania są czytelne, nie zaciemniają innych oznaczeń i napisów. Jedynie sposób barwienia zabudowań nieco ściemnia obraz - użyłbym tutaj raczej jakiegoś kolorku jaskrawego (żeby szukającym dziczy łatwiej było unikać domostw :P) Zastąpienie konturów pojedynczych budowli piktogramami oznaczającymi ich funkcję uważam również za dobry pomysł. Kreski konturowe cienkie - nie zamazują treści. I w ogóle ach i och :) Nie podejmuję się nawet trochę krytykować ustaleń Pana Krukara dotyczących toponomastyki - w tej dziedzinie jest zapewne specem. Ogólnie więc uznaję, że mapisko jest rewelacyjne. Błądząc palcem po tej mapie mam wrażenie, jakbym szedł przez dawne Bieszczady pełne życia, ludzkich uczuć, historii. Każda nazwa polanki, lasku, rzeczki kryje w sobie to wszystko, choć dla mnie w szczegółach na ogół nieznane, ale jednak uruchamiające wyobraźnię. Pięknie dziękuję twórcom za tę mapę :)