Mapa "sześćdziesiątka"wydrukowana jest na papierze kredowym matowym G-print jakiego używa i PPWK i Comapass - więc trwałośc bedzie podobna. Grubośc papieru jest tylko wieksza ze wzgledu na rozmiar arkusza. Zdradzę, że szykujemy mapkę Biesów na specjalnym papierze produkowanym przez firme DuPont, który to papier tylko Pudzianowski jest w stanie rozedrzeć i kwas solny zeżreć! Producent daje na papier gwarancję 6 mcy na np. zanurzenie w wodzie morskiej non stop!!! Myślę, ze jedyną jej wadą bedzie cena - ok 20 zł w detalu! Ale to mapa na lata. Będzie miała tę przewagę nad foliwaną mapą Expressmapu, że nie zaszkodzi jej całkowite zanurzenie w wodzie czy korzystanie w czasie śnieżycy lub ulewy - "sześćdziesiątkapiątka" foliowana po zanurzeniu lub zamoczeniu (robiłem testy) "ssie" krawedziami wilgoć i następnie gnije.Zamieszczone przez Derty
Resaumując - do wersji naszej mapy na tym specjalnym papierze dodamy instrukcję obsługi typu: punkt 29. jeśli mapa upadnie ci drogi wędrowcze w błoto to poszukaj najbliższego strumienia, opłucz ją dokładnie z błota, strzepnij wilgoć i ruszaj dalej.
wiekszość nazw niewielkich szczytów w Bieszczadach nie jest nazwami urzedowymi! I to jest problem.Zamieszczone przez Derty
Trochaniec, a właściwie Truchaniec to szczyt 651 m npm ok 1,5 km na północny zachód od Smolnika - Wysoki Wierch to nazwa uzywana przez dawnych mieszkańców Smolnika, Dwernika i.in., nie budząca zadnych watpliwości.Zamieszczone przez Derty
Tu jest taka sama sytuacja jak w przypadku wsi i szczytu Smerek - błędna nazwa przeniesiona z najbliższej wsi.Zamieszczone przez Derty
W/w nowe - stare nazwy rzeczywiście nie zostały podparte "starymi" w nawiasach - musimy to przemyśleć, bo sprawa jak widzę jest poważna.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem