Gór dziewiczych w Polsce niestety już nie ma.
Na Ukrainie były 20 lat temu.
Jeszcze 6 lat temu, w roku 2005, kiedy powstawał ten wątek na forum, byłam z synami latem w Gorganach i w Połoninach Hryniawskich i "chaszczowaliśmy" przez kosówkę na przełaj.
Teraz już i tam są szlaki.
Smutno mi czasem, ale z drugiej strony cieszę się że było mi darowane odkrywanie nieznanego, razem z moimi dziećmi.
Oni aby mieć ponownie to uczucie pewnie będę musieli pojechać w góry Chamar Daban.
A z drugiej strony - nieznane jest często bardzo blisko nas - i wystarczy pojechać w Góry Kysuckie, które są ode mnie około 80 km aby odkryć nieznane ścieżki.