Dołożę swoje 2 grosze i najpierw opowiem, jak niektórzy ludzie wybierają się w podróż.
Dorotka z Paryża postanawia w piątek, ze poleci gdzieś w niedzielę na tygodniowe wakacje ze swoim chłopakiem. Na Internecie znajduje podróż do Turcji. O godz. 13 wypełnia zamówienie i czeka na potwierdzenie. O godz 16 okazuje się, że nie ma już miejsc na tę podróż, zmienia więc kierunek i wybiera wyjazd do Tunezji. Tego samego wieczora dostaje emailem dokładne dane, kiedy ma się stawić w niedzielę na Orly. To było tydzień temu. Dzisiaj Dorotka wróciła ze swoich wakacji.
Wyobrażam sobie, że kiedyś bedzie tak:Zamieszczone przez STYRO
Na Internecie natrafiam nie tylko na wyjazdy do krajów tradycyjnie turystycznych, ale znajduję np. tygodniowy wyjazd w Bieszczady.
W cenie wycieczki jest przelot do Rzeszowa i z powrotem, transfer miedzy lotniskiem a hotelem w Bieszczadach, gdzie czeka mnie nocleg w przyzwoitych warunkach i możliwośc zjedzenia smacznych lokalnych potrawy. Resztę zaplanuję sam.
Lucyna, jak Ci się podoba moja wizja?


Odpowiedz z cytatem