Znalem go,byl znajomym mojego ojca,wlasciwie on byl znajomym wszystkich ludzi ktorzy mieszkali wtedy w biesach:)
a jego pseudo wzielo sie od tego ze czesto mowil "pozycz dwa tysiecy".
kiedys wracalem z jakichs baletow z rzeszowa z kumplem i wracal tez Jurek,pamietam jaki byl szczesliwy i opowiadal ze wraca z odwyku i wiecej pic nie bedzie,
nawet nas pouczal zebysmy nie pili,wysiedlismy w Lutowiskach na gornym przystanku on pojechal dalej,jakie bylo nasze zaskoczenie gdy po kilku godzinach spotkalismy go w knajpie w Lutowiskach.
Dobry byl chlop,przykro sie dowiedziec ze nie zyje i to juz tyle lat.


Odpowiedz z cytatem