Na przedbiegach do KIMB. Sam KIMB był dopiero tego dnia wieczorem. Znaczy skoro Iza mówi, że to byłem ja, to znaczy że tak byłoZamieszczone przez bertrand236
Jadąc tu spotkałem kolegów Asiczki (na zdjęciu poniżej). Chwile zajęło mi przekonaie ich, żeby mnie puscili dalej. Nastepnie zostawiłem samochód w Zatwarnicy i poszedłem dalej, gdzie po chwili Was spotkałem. Pies (tez na zdjeciu) zdrajca poszedł za Wami. Sprzedam go na Whiskas. Pewnie siakąś kiełbase nosisz po kieszeniach, cy cuś. Poszliście dalej, ja skręciłem na cmentarz, rzucić okiem gdy nie jest jeszcze bardzo zarośnięty. Po chwili wróciłem i podążałem za Wami. Przy czym doszedłem tylko do "szałasu" za w....., który był moim celem - znaczy w......, nie buda. Potem wróciłem do Zatwarnicy, aby zdązyć jeszcze skoczyć do Woli Michowej i odszukać cmentarz żydowski. Pod kościołem w Zatwarnicy zagrzebało mi sie auto w bajorze. Kląłem jak szewc pół godziny. Mam nadzieje, że nikogo nie było w środku :)
Dzień wczesniej wracając do Komańczy z Tyskowej pomyślałem że wpadne jeszcze na Mogiłe. Jednak juz z daleka dostrzegłem dwie niwielkie grupki wchodzące na góre. odebrało mi to ochote na wyjście, zatem wpadłem na pomysł, że podjade do Dołżycy odwiedzić kolege.
Wracając dostrzegłem pędzące coś niebieskie z dziwnym napisem na przodzie. Rzut oka na kierowce - wygląda jak Irek. Cała wstecz, klakson. Nic. Pędzę na wstecznym jakies 500m, klakson drze sie że słychać go w Woli Michowej - nic. Dróżka wąska,ale obracam sie błyskawicznie. Na dołzyckiej autostradzie znacznie przekraczając "setke" dopadam auto już po chwili. Klakson i po długich - nic. Tylko jakies poruszenie w środku. Powtórka - nic. Kierunkowskaz i wyprzedzam. Klakson, długie. Nie usunie sie, a jedziemy dosć szybko jak na tę drogę. Robi sie bardziej wąsko - jestem już na wysokości kierowcy, ale musze sie wycofać. Razem wpadamy pod Pantałyk. Dopiero teraz zajarzyli. Morał: nie wkurzaj Irka na drodze, bo skończysz w rowie
Z Dołzycy wyjechałem zaraz za Wami, dogoniłem Was na skrzyżowaniu w Komańczy, jednak ja pojechałem w lewo.



Odpowiedz z cytatem