Przyjemność spotkania Bertrandów ( tytułem małego sprostowania ) była po naszej stronie ( bez „kadzenia” a dopiero teraz o tym… bo od dwóch tygodni „umieramy” z niepokoju o tego najmniejszego z „jakichś ludzi” , teraz jest już nieco lepiej więc więcej czasu i można….. ) . Gdy podeszliśmy do Was , na pytanie, reakcją były Wasze uśmiechy ( Twój serdecznie-miły , Twojej Pani ślicznie-serdeczny ) . Ujęliście nas nimi ( Beatka od tej pory śledzi „szczególnie” Twoje posty ) i swoją bezpośredniością .
Tak – krótko rozmawialiśmy ( a i tak byłem „stremowany” ) , spotkanie nagłe i zaskakujące ( gdyby nie Wasze pragnienie ..? ) więc bez specjalnych szans na dłuższe . Ale i tak otrzymałem korzyść z niego ( oprócz przyjemności poznania ) w postaci zdjęcia „domu z wilkiem” ( dziękuję ) . Bo mój aparat odmówił posłuszeństwa ( o czym przekonałem się po powrocie ) a chciałem mieć te fotki dla Wojtka .
I jeszcze … Ciebie w karawanie2 widziałem dzień wcześniej na drodze w okolicy Majdanu ( ok. 18 godz ) mijaliśmy się . Ja jechałem do Zatwarnicy ( Sękowca ) moją ulubioną Drogą Karpacką ( jeżeli można – polecam ją a wiem iż pobliską trasą Ty jeździsz w swój „bieszczad’ ) a ty prawdopodobnie do Dołżycy ( tej KIMB-owej ) .


Pozdrawiam
PF
PS
Twoją zapewne tajemnicą pozostanie fakt , że mnie skojarzyłeś z …..F , ja przedstawiłem się jako ( tylko ) piotrek . Specjalne pozdrowienia dla Was od Beatki ( mam brać z Ciebie przykład sic! )