Ja wiem o co chodzi to wszystko to jakas mistyfikacyja...:) Pewnie ktos uprowadzil mojego Brata i przetrzymuje go w tak okrutnych warunkach. A biedaczysko pewnie panikuje i strasznie sie boi...Ale nie martwcie sie Dzwonilem do detektywa Rutkowskiego i zajmie sie on ta sprawa...
Pozdrowienia z pochmurnych wysp:)