Witajcie ))
To mój pierwszy post na tym forum. Jak to się stało, ze wczesniej mnie tu nie było???

Ale do rzeczy.
Kilkakrotnie spotkałam sie z Drzazgami. W drodze na Widełki trzeba było u nich kupić bilet. Mam nawet zdjęcie z Kantonem.
To cudowni ludzie. Postaram się pomóc w miarę swoich mozliwości i nie obchodzi mnie na co moje pieniądze pójdą. Wierzę , że będą spozytkowane najlepiej jak się da.

PS. Mam nadzieję, że ani im, ani Kantonowi i innym zwierzętom nic się nie stało.
Bardzo to przykre, że takim miłym i dobrym ludziom przytrafiło się takie nieszczęscie.
Pozdrawiam.