Marku drogi, o ile pamiętam to w oficjalnym 'menu' browar nie widniał trza se go było samemu z nasicznego przytaszczyć
W zeszłym roku w czerwcu jak szliśmy z Lutowisk przez Otryt, Magurę Stuposiańską, Caryńską do UG słonko lało się z nieba jak ch... zrobiliśmy popas w Kolibie i browarek w ofercie był. Smak jego czuję do dziś, był wtedy dla nas jak balsam.