W Ustrzykach Górnych, zatrzymuję się od kilkunastu lat w Hoteliku Białym i jakoś mnie nie razi to, że ludzi dokwaterowuje się do innych. Tam zwsze tak było i mi to nigdy nie przeszkadzało. Co roku spotykam fajnych ludzi. A po zejściu z gór wyśmienicie smakuje zrobiona przez siebie jajecznica na boczku, wysmażona na tutejszej kuchni. Na dodatek wspólnie ze wspóllokatorami podlana obficie gorzałeczką i okraszona opowiadaniami. A wpółlokatorami bywali nie tylko rodacy, ale też Słowacy, Niemcy, oraz spotkałem Szkota (o dziwo, wcale nie skąpego). Co prawda jakoś nigdy nie dostałem propozycji dokwaterowania do pań. Widać nie zasłużyłem na Taki przywilej jak Lucyna
Dlatego też uważam, że Ci co nie spędzili nawet jednego noclegu nie powinni źle mówić o tym obiekcie.
Co do Kremenarosa, to akurat będę zgodny z Lucyną. Jedną noc tam spędziłem i na więcej nie mam ochoty.




Odpowiedz z cytatem
