Witam. Popieram w pełni przedmówce ;-)
Ja zaczynałem od przewodnika Pascala i dotšd bardzo go sobie chwale - na poczatek podstawowe informacje, troche ciekawych i smiesznych historii z czasów PRL-u i i taki lekki opowiastkowy styl.
Jednak jak człowiek zaczyna "dorastać" trzeba szukać czegos więcej - więc przewodnik REWASZ i u mnie jeszcze skończyło się zebraniem i przeczytaniem wszystkich historycznych przewodników (od przedwojennych po lata 80) co zajęło parę miesięcy ;-) ale było warto.
Co do map - Ruthenus owszem choć w terenie bardziej się sprawdziła mapa EXPRESSmapu - zalaminowana, 1:65000 (mogło być 1:50000 ale i tak dobrze). Szczególnie laminaowanie okazało się przydatne - wepchniesz byle gdzie i byle jak zlożona i mozna pomykac dalej. tradycyjna mapa - przeżyła u mnie 2 wyjazdy i musiałem sklejac tamš fragmenty...
Ale kto co lubi i ma to chwali. Sam musisz dojć co bedzie dla Ciebie odpowiednie choć czasem troche kasy to może kosztować (ja wydałem juz na bieszczadzkie przewodniki mapy ponad 450zł...)
pozdr
PYTON


Odpowiedz z cytatem