Z Clannadu lubię Golden Ball z Magic Elementów. Jeśli chodzi o folkowe zespoły polecam Open Folk, Samhainne , oraz niektóre Płyty Dead Can Dance.
Więcej o moich muzycznych impresjach było tu:
http://forum.bieszczady.info.pl/bies...certy+tr%B1bki
EDIT
Jeszcze, by z gustów pełną zdać relację.
Impresje, tudzież dla przwołania obrazów :
Vangelis - Chariots ..., Blade... , Portraits, City
Muzyka ilustracyjna, z pogranicza ambientu. Spokojne, do pisania i pracy
Loreena McKennit: Live at... , Mask and the Mirror
Do podrywania kobit, jak chcę wyjść na "wrażliwca"
Smęty, tudzież do topienia szaleństw:
Edyta Gepfert
Po tacie, do upijania się na trzeźwo
Ewa Demarczyk
j.w.
Mirosław Czyżykiewicz
j.w.
Jaromir Nohavica
j.w. ale odkryty samemu
Julia Doszna
Najbardziej "Niskowa" ze słuchanych przeze mnie. Taka odchodząca wiosna.
Szanty, tudzież do samośpiewania
Mechanicy Szanty
Do śpiewania z drużyną,
Samhainn,
Do pracy fizycznej
Ryczące , Zejman,
Do słuchania w Bieszczadach, jak zatęsknię za Gdynią.
Folki, do wytańczenia:
Open Folk, Clannad,
Cięższe, tudzież do straszenia sąsiadów i wyżycia się
Blind Guardian:
Najlepsza muzyczna interpretacja Tolkiena jaką znam.
Rhapsody:
Patetyczna jak akademia 1 majowa, ale fajne rify
Apocalyptica:
Trochę subtelniejsza odmiana osłuchanej Metaliki.
Niezależnie od nastroju i powagi chwili w Bieszczadach słucham ... Bieszczadów. Bo muzyka rodzi się na szlaku.


Odpowiedz z cytatem